Wyblak艂y z patrzenia, i wytarty z modlitewnego g艂askania, i naddarty od westchnie艅 zachwytu, a i po偶贸艂k艂y od up艂ywaj膮cego czasu wycinek z gazety ju偶 dawno rozp艂yn膮艂 si臋 w niebycie wielu przeprowadzek i przep艂ywaj膮cego 偶ycia.
Ale w jakim艣 niedoros艂ym, dziewczy艅skim zak膮tku mojego serca pozosta艂 na zawsze.
I za te pi臋kne chwile, gdy wpatrywa艂am si臋 w niego nie mog膮c si臋 zdecydowa膰, czy chc臋 by膰 tak pi臋kna , jak dama na obrazku, czy malowa膰 tak pi臋knie, jak 贸w malarz, za te wszystkie chwile jestem wdzi臋czna Czach贸rskiemu.
Doros艂am, nauczono mnie, co to "sztuka", ale czy jestem przez to szcz臋艣liwsza? Cz臋艣ciej si臋 zachwycam? Ju偶 nie doznaj臋 takich oczarowa艅...
艢wiadomo艣膰 to kamie艅 - co艣 w tym jest...
Mojej Pi臋knej z obrazu dedykuj臋 wiersz Tuwima:
Przypatruj膮c si臋 jej kszta艂tom,
Barwie, p艂atkom, p膮czkom, listkom,
Nawet cierniom – my艣l臋: gwa艂tu!
Jakie偶 to prze艣liczne wszystko!
Jakie偶 to bez skazy wszystko!
Jaka w niej perfekcja sroga,
R贸偶o, r贸偶o, formalistko!
R贸偶o, r贸偶o, b贸j si臋 Boga!
Barwie, p艂atkom, p膮czkom, listkom,
Nawet cierniom – my艣l臋: gwa艂tu!
Jakie偶 to prze艣liczne wszystko!
Jakie偶 to bez skazy wszystko!
Jaka w niej perfekcja sroga,
R贸偶o, r贸偶o, formalistko!
R贸偶o, r贸偶o, b贸j si臋 Boga!
A Wam dedykuj臋 r贸偶any wisiorek na kszta艂tn膮 pier艣:
(decoupage na mozaice 偶ywicznej, crackle (krak) dwusk艂adnikowy)



