/b艂臋kitnooki/
Zakocha艂am si臋 w czwartek niechc膮cy –
nie zd膮偶y艂am zawo艂a膰 pomocy.
nie zd膮偶y艂am zawo艂a膰 pomocy.
Gdyby zd膮偶y膰, to kto艣
mo偶e poda艂by co艣
i dopom贸g艂 dziewczynie ton膮cej.
mo偶e poda艂by co艣
i dopom贸g艂 dziewczynie ton膮cej.
Zakocha艂am si臋 nienaumy艣lnie –
pomy艣la艂am, 偶e mo偶e czar pry艣nie.
Ale czar nic a nic –
raczej wzr贸s艂, ni藕li prys艂 –
i rozkwita codziennie pomy艣lniej...
pomy艣la艂am, 偶e mo偶e czar pry艣nie.
Ale czar nic a nic –
raczej wzr贸s艂, ni藕li prys艂 –
i rozkwita codziennie pomy艣lniej...
/kabaret Starszych Pan贸w, 艣piewa Barbara Kraft贸wna/
A przedmiotem tej mojej nag艂ego i niespodziewanego afektu jest... sutasz. Zobaczy艂am go na wiosn臋 i wsi膮k艂am. Naogl膮da艂am si臋 cud贸w na blogach suta偶ystek i na wakacje pojecha艂am z pude艂kiem pe艂nym koralik贸w i tasiemek. Pierwsze dwa wieczory po艣wi臋ci艂am na rozpracowywanie techniki i rozpl膮tywanie nitek. Na trzeci dzie艅 zawiesi艂am sw贸j zielonooki wisior na piersi i dumnie obnosi艂am go po weneckich uliczkach, a nawet bezczelnie pop艂yn臋艂am w nim na Murano! A co! Wszyscy w szklanych millefiori,a ja w sutaszu ;) Nast臋pny, b艂臋kitnooki, pi臋knie harmonizowa艂 z toska艅skim niebem. Kolejny, niedoko艅czony jeszcze, 偶arzy si臋 ostrym pomara艅czem i seledynem...
/zielonooki/
Co艣 czuj臋, 偶e lato b臋dzie pod znakiem sutaszu...



