sobota, 2 marca 2019

Nowości

Postanowiłam odświeżyć nieco bloga, bo zakurzył się niemiłosiernie od nieużywania. A ponieważ podobno  narząd nieużywany zanika, więc przestraszyłam się się, by i on nie zanikł.

Kończy się okres karnawału, za parę dni zapusty, ostatki, śledzik lub podkoziołek*... Jak zwał tak zwał, koniec z karnawałem, rozpoczynamy przygotowania do Wielkanocy.

U mnie w pracowni na poddaszu już stoją świeżutkie, ledwo zniesione jajeczka. Czekają na warsztaty.

*) niepotrzebne skreślić


  • Królewskie, krakowskie, z "naszą" damą z łasiczką, na bogato!
 
  • Z kwiatową kompozycją (przypominające "sekrety" za szkiełkiem z naszego dzieciństwa), z imitacją turkusu na spodzie
 


  •  Odpowiednik zimowych krajobrazów w bombce, ale w wiosennym wydaniu, z szemrzącym strumykiem, kamienistą ścieżką i mostkiem, domkiem zatopionym w zieleni, z ukwieconym balkonem... a wszystko to unosi się na lazurytowej konsze (dziwna odmiana "konchy" - ech, ta języka polska!) - oto  kraina dzieciństwa i przednia zabawa podczas tworzenia
 
 
 


  •   I kontynuacja bajkowych klimatów: malachitowe jajeczko z wróżką wśród ptaszków - słodki wdzięczny temat dla małych i dużych dziewczynek

 

poniedziałek, 15 października 2018

Drzwi z tajemnicą

Moja pracownia ukrywa się pod samym dachem, nad głową słyszę tupot gołębi, zbiegających po stromiźnie dachu. Do okna zaglądają mi gałęzie kasztanowca, szczelnie oddzielając mnie od świata; nad nimi już tylko niebo...

Jak śpiewała Iga Cembrzyńska:
A ja mam swój intymny mały świat
Hen za morzem smutków, za górami marzeń tam.
Wiedzie doń zagubionych ścieżek ślad
Senne półksiężyce mogą wskazać drogę wam...


Do tego świata brakowało mi tylko odpowiadającego mu wejścia, które zapowiadałoby tajemnicze rzeczy, które się tam dzieją...

Przy pomocy pędzla i farb zamieniłam więc stare, białe, malowane olejno, odrapane drzwi w takie:


 

piątek, 1 grudnia 2017

W dalszym ciągu ornamentalnie...



... ale bardziej cukierkowo, czy raczej cukierniczo. Skojarzenia z rafaello, cukrem pudrem lub lukrem jak najbardziej wskazane. Ale dopuszczalne również skojarzenia z puszystym śniegiem, roziskrzonym mrozem i lodowatymi podmuchami zamieci.
Taki mamy klimat... ;)
 





Można było uczestniczyć w warsztatach

piątek, 20 października 2017

Normalnie ornamentalnie

Ornamenty, reliefy, płaskorzeźby, zdobienia, barokowo, bogato, staro, retro - wszystko po trochu. Taka propozycja na tegoroczne święta. Na choinkę i na stół. Dla zainteresowanych także na warsztaty http://rawska.art.pl/warsztaty/.








Karuzela, karuzela...

W zeszłym roku na blogach królowały karuzele. Pierwszą zrobiła chyba Vika Krzyżaniak. Ponieważ każdy chciał mieć taki słój-karuzelę i u mnie w pracowni robiłyśmy swoje wersje. Nie mam wszystkich udokumentowanych, ale oto mała próbka:




wtorek, 4 kwietnia 2017

Wiosenne jajo z wróżką



W tym sezonie modne są wyciski z form silikonowych, wypukłe ornamenty, czasem złocenia i efekt lustra, inkrustacje kryształkami lub elementami biżuteryjnymi. Nosi się je na co dzień i od święta, łącząc dowolnie różne stylistyki. Zapewne w czasie Wielkanocy na salonach królowały będą wytworne pisanki wykonane w tym guście.
Dla zainteresowanych sposobami wykonania podobnych ozdób polecamy warsztaty 'WIOSENNE JAJO Z WRÓŻKĄ" :)

http://rawska.art.pl/warsztaty/wiosenne-jajo-wrozka/

wtorek, 8 listopada 2016

Jesiennie

Skończył się piękny widok za oknem w mojej pracowni, wiosną białymi choinkami  kwitły kasztanowce, całe lato zieleniło mi się za oknem, wczesną jesienią brązowiły się kulki kasztanów w "jeżowych" łupinkach, ale teraz... opadły już wszystkie liście i mogę zaglądać sąsiadom do okien :( (i vice versa). Więc, póki można, bo liście jeszcze leżą po drzewami, zrobiłam szybką dekorację. Nie wiem, na jak długo zatrzyma urodę liści, ale na razie tworzy dyskretną, nie zabierającą światła, ale skuteczną, zasłonę i zatrzymuje ciekawskie spojrzenia.

Szybko się robi: ot, parę ładnych liści "zamknąć" między dwiema warstwami folii stretchowej (małej, spożywczej - na małe okno, lub większej, pakowej - na większe)

 



Dzień wcześniej zrobiłam taką dekorację w jadalni zaprzyjaźnionym ośrodku, gdzie mają przepiękny park i wymarzone do tego liście:





czwartek, 20 października 2016

Kwiatowa filiżanka

Nadchodzi znowu pora roku, w czasie której rzadziej w naszym domu będą gościć żywe kwiaty. Przygotowałam więc zabawną kompozycję kwiatową, która towarzyszyć nam będzie dłużej; przy której przyjemnie będzie wypić rozgrzewającą herbatkę z cynamonem, a pytanie do gości: "Jaką herbatkę: owocową czy kwiatową?" będzie miało drugie dno... /w tym wypadku złote ;) /
Nie bez znaczenia jest też swobodne podejście do prawa ciążenia i logiki, co może lekko dezorientować naszych gości. Ich mina - bezcenna! No i to pytanie, które lubimy najbardziej: "Jak to jest zrobione?"




Dla chętnych, którzy chcieliby taka dekorację wykonać samodzielnie zapraszam na warsztaty do mojej Pracowni Na Poddaszu