Dziś św. Cecylii, patronki muzyki sakralnej...
Nie mam wprawdzie żadnej swojej pracy z podobizną świętej grającej czy śpiewającej, ale może coś "w pobliżu"?
Popelniłam kilka dekupażowych ikon (nazewnictwo raczej swobodne, bo wiadomo, że decoupage nie ma nic wspólnego z prawdziwym pisaniem ikon), więc pokażę jedną anielską, muzycznie skrzydlatą z nutami.
A tu na różnych etapach tworzenia, już po przyklejeniu preparowanych, suszonych roślin, przed i po złoceniach.
Ikony oczywiście piękne.Takie inne delikatne na jasnych tłach. Oddają całą delikatność anioła... :-) Do tego deska z brzozową korą !
OdpowiedzUsuńZdjęcie młodej pary przed ołtarzem właśnie w słabym świetle z drogą wśród kwiatów- czarujące.
Ze św.Cecylią też mam skojarzenia i wspomnienia. W czasach studenckich śpiewaliśmy z mężem (wtedy chłopakiem :-) w chórze studenckim.Był to wspaniały czas śpiewania które kocham wyjazdów na granicę- wtedy to było COŚ- i czas świetnych kontaktów towarzyskich :-)
Oczywiście Cecylia będąca patronką organistów i muzyki chóralnej była przez nas szczególnie honorowana :-)
Pozdrawiam serdecznie