niedziela, 4 kwietnia 2010

Alleluja!


Wszystkiego najlepszego z okazji 艢wi膮t Wielkanocnych! Obfito艣ci dobra wszelakiego, harmonii, pi臋kna, s艂odyczy... wszystkiego, co nagromadzili艣my symbolicznie w koszyczku ze "艣wi臋conk膮"

 
艢wi臋cenie pokarm贸w to zwyczaj, kt贸ry nawi膮zuje do wieczerzy paschalnej Izraelit贸w, kt贸r膮 spo偶ywa艂 r贸wnie偶 Chrystus w Wielki Czwartek. Jest pozosta艂o艣ci膮 z pierwszych wiek贸w chrze艣cija艅stwa, gdy偶 przypomina on nam prawd臋 wyra偶on膮 przez 艣w. Paw艂a s艂owami: "czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko na chwa艂臋 Bo偶膮 czy艅cie" ( l Kor 10, 35). 
艢wi臋c膮c pokarmy Ko艣ci贸艂 b艂ogos艂awi byt doczesny.

B艂ogos艂awie艅stwo pokarm贸w, zwane powszechnie 艣wi臋conk膮 lub 艣wi臋conym, szczyci si臋 bardzo d艂ugim rodowodem. Pocz膮tki tego chrze艣cija艅skiego obrz臋du si臋gaj膮 VIII wieku, w Polsce za艣 pierwsze jego praktyki odnotowano w XIV stuleciu.

Najpierw 艣wi臋cono tylko pieczonego baranka, a wi臋c chlebow膮 figurk臋 o postaci baranka.
Potem dodawano kolejno ser, mas艂o, ryby, olej, pokarmy mi臋sne, ciasto i wino.
Na ko艅cu 艣wi臋cony kosz zosta艂 uzupe艂niony jajkiem i pozosta艂ymi pokarmami, kt贸re obecnie wesz艂y do kanonu 艣wi臋conki.

Warto pami臋ta膰, 偶e dob贸r potraw w koszyku nigdy nie by艂 przypadkowy. Od wiek贸w ka偶dy Bo偶y dar symbolizowa艂 co innego, uznanego przez ludow膮 jak i chrze艣cija艅sk膮 tradycj臋. Zestaw tych dar贸w si臋 zmienia艂, ograniczano ich ilo艣膰, a偶 pozosta艂o tylko sze艣膰, by ostatecznie powi臋kszy膰 do siedmiu.

Ten zestaw, przyj臋ty w okresie wczesnego romantyzmu, obowi膮zuje do dzi艣. Potraw w koszyku mo偶e by膰 wi臋cej, ale tych siedem powinno si臋 w nim znale藕膰 przede wszystkim. Symbolizuj膮 bowiem tre艣膰 chrze艣cija艅stwa.

    * chleb - prza艣ny chleb paschalny, przypominaj膮cy chleb 偶ywy, kt贸ry zst膮pi艂 z nieba i w komunii 艣wi臋tej daje 偶ycie 艣wiatu.
      We wszystkich kulturach ludzko艣ci by艂 i jest pokarmem podstawowym, niezb臋dnym do 偶ycia. Gwarantowa艂 dobrobyt i pomy艣lno艣膰. W艣r贸d chrze艣cijan zawsze by艂 symbolem nad symbolami - przedstawia bowiem Cia艂o Chrystusa. Je偶eli pieczono wiele odmian chleba, do kosza k艂adziono po du偶ej kromce ka偶dego z nich. Natomiast koniecznie po艣wi臋cony by艂 ca艂y chlebek wielkanocny czyli paska. W tym celu specjalnie j膮 pieczono.

Jak co roku upiek艂am kilka ma艂ych chlebk贸w paschalnych ze specjalnym przeznaczeniem do koszyczk贸w ze 艣wi臋conk膮 
(uprawiam rozdawnictwo - wybrane osoby -czy chc膮 czy nie chc膮 - dostaj膮 taki zestaw obowi膮zkowy do 艣wi臋cenia), 
a tak偶e mini-mazurki w kszta艂cie serc, kt贸re te偶 mieszcz膮 si臋 do koszyczka. W tle stado mazurk贸w r贸偶nym stadium przygotowawczym.
 
      ciasto do koszyka ze 艣wi臋conk膮 wesz艂o ostatnie, jako symbol umiej臋tno艣ci i doskona艂o艣ci - zapewne g艂贸wnie jako popis domowych gospody艅. Ciasto reprezentowane by艂o g艂贸wnie przez wielkanocne baby, a jej nie udany wypiek by艂 wielk膮 kompromitacj膮. Poza tym winien to by膰 zawsze wypiek w艂asny, domowy, a nie kupiony w ciastkarni. Wystarczy zwyk艂a domowa dro偶d偶贸wka.

    * figurka baranka (wykonanego z mas艂a, z cukru, z ciasta itp.) - symbolizuje baranka paschalnego

    * w臋dliny - mi臋so baranka, te pokarmy przenosz膮 my艣li wierz膮cych w pierwsz膮 noc paschaln膮, rozpoczynaj膮c膮 w臋dr贸wk臋 Izraela do ziemi obiecanej,
      zapewnia zdrowie i p艂odno艣膰, a tak偶e dostatek, bo przecie偶 nie ka偶dy m贸g艂 sobie pozwoli膰 na ten szczeg贸lny pokarm. Kiedy艣 by艂 to cho膰by plaster szynki, a od XIX wieku s艂ynna polska kie艂basa.

      * ser jest symbolem zawartej przyja藕ni mi臋dzy cz艂owiekiem a si艂ami przyrody, a przede wszystkim stanowi gwarancj臋 rozwoju stada zwierz膮t domowych. Ser jest bowiem produktem mlecznym pochodz膮cym od kr贸w, owiec i k贸z.

    * pieprz, chrzan i s贸l - s膮 odpowiednikami biblijnych gorzkich zi贸艂. W Starym Testamencie spo偶ywano z nimi mi臋so paschalnego baranka.

    * s贸l - jest symbolem trwa艂o艣ci, nadawania smaku, to minera艂 偶yciodajny, dawniej posiadaj膮cy moc odstraszania wszelkiego z艂a. Bez soli nie ma 偶ycia. To tak偶e oczyszczenie, samo sedno istnienia i prawdy. St膮d twierdzenie o "soli ziemi", jak to w Kazaniu na G贸rze powiedzia艂 Chrystus o swoich uczniach.

    * chrzan (pieprz) - gorzkie zio艂a, oznacza gorycz m臋ki

    * mas艂o - oznacza t臋 s艂odycz, w kt贸r膮 zamienia si臋 gorzko艣膰 m臋ki Chrystusa

    * jajka - nie maj膮 odniesienia do posi艂k贸w paschalnych, s膮 pozosta艂o艣ci膮 z kult贸w poga艅skich, lecz maj膮 chrze艣cija艅sk膮 interpretacj臋 i oznaczaj膮 nowe, odradzaj膮ce si臋 偶ycie, zwyci臋stwo 偶ycia nad 艣mierci膮.
      T臋 symbolik臋 rozpowszechnili w Polsce niemieccy zakonnicy. Wywodzi si臋 ona z dawnego zakazu spo偶ywania jaj podczas Wielkiego Postu. Jajka na st贸艂 powraca艂y ponownie w Wielkanoc.

艢wi臋cenie innych pokarm贸w nie ma liturgicznego uzasadnienia. Wsp贸艂czesne uzupe艂nienia wielkanocnego koszyka s膮 ju偶 dodatkami bez znaczenia - wk艂adane tam troch臋 ze snobizmu, z nie艣wiadomo艣ci, a najcz臋艣ciej z powodu lekcewa偶enia tradycji.

Koszyk winien by膰 z wikliny, s艂omy lub sosnowych 艂ub贸w. Wy艣cielony serwet膮, ozdobiony biel膮 koronek i zieleni膮 bukszpanu lub ga艂膮zek bor贸wki, by艂 wyrazem wielkiej rado艣ci.

W zamo偶niejszych domach, szczeg贸lnie w tych ziemia艅skich, przyj膮艂 si臋 tak偶e zwyczaj 艣wi臋cenia w Wielk膮 Sobot臋 wszystkich pokarm贸w na miejscu w domu, co by艂o bardzo powszechne dawniej u polskiej szlachty. Na zaproszenie gospodarza przyje偶d偶a艂 pleban i kropi艂 ca艂e sto艂y jad艂a przeznaczonego na Wielk膮 Niedziel臋 i dni nast臋pne.

Dzielenie si臋 jajkiem wielkanocnym jest zwyczajem polskim.

Jajko symbolizuje zmartwychwstanie Chrystusa. Podobnie jak Chrystus wyszed艂 偶ywy z opiecz臋towanego grobu, tak z jajka otoczonego skorupa rodzi si臋 piskl臋 - nowe 偶ycie. Ono zwyci臋偶a.
Ta prawda le偶y u podstaw radosnego prze偶ywania 艣wiat chrze艣cija艅skich, tak w wymiarze naturalnym jak i nadprzyrodzonym. Wok贸艂 艣wiat Wielkanocy i Bo偶ego Narodzenia naros艂y te bogate w uczucia zwyczaje sk艂aniaj膮ce do okazania bli藕nim naszej 偶yczliwo艣ci.

Na 艣niadanie wielkanocne  rodzina powinna zgromadzi膰 si臋 wok贸艂 sto艂u uroczy艣cie nakrytego, przybranego ga艂膮zkami wierzbowymi, bukszpanem, kolorowymi pisankami, zielon膮 pszenic膮 lub rze偶uch膮. Ozdoby te symbolizuj膮 nowe 偶ycie otrzymane na chrzcie 艣wi臋tym. Na 艣rodku sto艂u powinien by膰 umieszczony ma艂y pascha艂 rodzinny, baranek wielkanocny oraz "艣wi臋conka".

Modlitw臋 rozpoczynamy od zapalenia Pascha艂u i s艂贸w: Zmartwychwsta艂 Pan prawdziwie. Alleluja. 
Wskazane jest, by modlitw臋 rozpocz膮艂 ojciec. Mo偶na odczyta膰 S艂owa Ewangelii wed艂ug 艣wi臋tego 艁ukasza (艁k 24, 36-43) i za艣piewa膰 pie艣艅 wielkanocn膮.
Potem wszyscy siadaj膮 do sto艂u i spo偶ywaj膮 wielkanocne potrawy. 艢niadanie nale偶y zako艅czy膰 modlitw膮.

Na dawnych terenach wschodnich granic Rzeczypospolitej by艂 zwyczaj, 偶e lud szed艂 na groby, aby i dusze zmar艂ych mia艂y udzia艂 w rado艣ciach wielkanocnych. 

Wi臋cej informacji o zwyczajach wielkanocnych tutaj
 
Mi艂ej lektury ;)
Pozdrawiam 艣wi膮tecznie




sobota, 3 kwietnia 2010

Pieta

William Bouguereau, Pieta, 1886

pi膮tek, 2 kwietnia 2010

Pasja

William Bouguereau, The Flagellation of Our Lord Jesus Christ, 1880

niedziela, 28 marca 2010

wszystko si臋 kr臋ci wok贸艂 jaj...

Wci膮偶 zakr臋cona jajecznie:


Lubuj臋 si臋 teraz w wypuk艂o艣ciach, kropelkach, pere艂kach... maj膮 by膰 jak cacuszka, ch臋tnie brane do r臋ki, niedowierzaniem macane i dopytywane - "a co to takie?" "a ta kropelka to prawdziwa?"
Uwi膮zuj臋 wst膮偶eczki, przyklejam bi偶uteryjne czapeczki, naklejam pere艂ki...
艢wi膮teczne szale艅stwo mnie opanowa艂o, nawet wi臋ksze ni偶 grudniowe brokaty i anielskie py艂y ;)

pi膮tek, 26 marca 2010

Stru艣 w r贸偶ach lub r贸偶e w strusiach

Jako 偶e wiosna nie艣mia艂o ruszy艂a, ja ruszam jej z odsiecz膮 - dzi艣 kwiatowo na strusiu, troch臋 wieje i kropi, wi臋c p艂atki  lekko poruszone tr贸jwymiarowo, a krople rosy dr偶膮 na listkach...

 

艣roda, 24 marca 2010

Deser ze strusia

Po pieczystym - czas na deser:
waniliowo-je偶ynowy koktajl, z aromatem kwiat贸w i owoc贸w le艣nych, zbieranych o poranku, z ledwo strz膮艣ni臋t膮 ros膮...



I do tego przepis na leciutkie jak ob艂oczek ptasie mleczko o smaku owoc贸w le艣nych (dietetyczne, bo post):

Bierzemy chudziutkie (jak Kate Moss) mleko w ilo艣ci - powiedzmy - przyzwoitej p贸艂litr贸wki, wk艂adamy na 2 godzinki do zamra偶alnika. Ma si臋 nam zrobi膰 taka zmro偶ona masa, grudki lodu, takie igie艂ki szronu
(nie wiem, jak to nazwa膰)
Galaretk臋 o smaku owoc贸w le艣nych
(b膮d藕 inn膮, ale na dzi艣 obowi膮zuje kolor je偶ynowy)
rozpuszczamy w 1/3 szklanki gor膮cej wody, dobrze mieszamy do dok艂adnego rozpuszczenia, studzimy (mo偶e by膰 lekko ciep艂a).
Mleko wlewamy do wysokiego naczynia, miksujemy intensywnie na wysokich obrotach

(jak kto艣 ma Zeptera lub Termomixa - jak najbardziej wykorzysta膰 prosz臋)

wlewaj膮c rozpuszczon膮 galaretk臋. Miksujemy do momentu powstania puszystej piany

i teraz najlepiej by艂oby naczynie przykry膰 specjaln膮 przykrywk膮 i wypompowa膰 powietrze, ale gdy takiego sprz臋tu brak po prostu

rozlewamy do puchark贸w i wk艂adamy do lod贸wki, aby galaretka wystyg艂a do ko艅ca.

艁akomczuszki mog膮 udekorowa膰 kleksem z bitej 艣mietany w wersji light (艣nie偶ka czy cu艣  w ten dese艅), a hardkorowcy prawdziw膮 bit膮 艣mietan膮, zapobiegliwi i gospodarni mog膮 wyj膮膰 z zamra偶alnika uzbierane osobi艣cie i zamro偶one latem je偶ynki (zwane niekiedy "dziadami")

Pyszny, lekki i bez tego kleksa naprawd臋 dietetyczny. Podobno. Dla innych.
Bo ja tyj臋 z samego patrzenia. Taka uroda...

wtorek, 23 marca 2010

Stru艣 a la Faberge

Nie b臋dzie to przepis na 艣wi膮teczne pieczyste, ale jak najbardziej na wielkanocny st贸艂 ;)


Ot贸偶 pope艂ni艂am jajo strusie, wykorzystuj膮c pi臋kne i nowe wzory papieru ry偶owego "damy". Zauroczy艂a mnie zw艂aszcza ta brunetka z podpi臋tymi z ty艂u lokami, do z艂udzenia przypominaj膮ca wielk膮 i niespe艂nion膮 mi艂o艣膰 Grottgera - Wand臋 Monne.
S艂odkie kwiaty z mojego ulubionego "girlandowego" papieru ry偶owego, idealnie kryj膮ca z艂ota metaliczna farba akrylowa na doln膮 po艂贸wk臋 i reliefy z kontur贸wki z艂otej dr偶膮c膮 r臋k膮 k艂adzione... wszystko pokryte b艂yszcz膮cym lakierem.
Poniewa偶 natychmiast po doko艅czeniu pracy jajo jako prezent pow臋drowa艂o w godne r臋ce pewnego zacnego J贸zefa-solenizanta, nie zd膮偶y艂am ani si臋 nim nacieszy膰, ani porz膮dnie sobie sfotografowa膰.
Dlatego przepraszam za dziwaczn膮 deformacj臋 - usi艂owa艂am jednoczenie uchwyci膰 wz贸r na czubku i bok, wi臋c nie wida膰 proporcji, 偶e damy s膮 na 艣rodku, a dolna z艂ota po艂owa r贸wnowa偶y biel g贸rnej. Ale musicie mi wierzy膰 na s艂owo...



Rozsmakowa艂am si臋 w strusich jajach, w kolejce czekaj膮 nast臋pne...


czwartek, 18 marca 2010

Fabryka jajek - ci膮g dalszy...


Produkcja w toku, fabryka pracuje pe艂n膮 par膮, ko艅cz膮 si臋 materia艂y, jaja strusie "wysz艂y", czekam na now膮 dostaw臋, 艣wie偶e serwetki "dowie藕li", ale trzeba zam贸wi膰 lakiery, pracownicy (w liczbie "jeden") zaczynaj膮 grozi膰 strajkiem, dyrekcja grozi zwolnieniem...
(chyba opanowuje mnie lekka schiza?!)...
Pracownik z dzia艂u reklamy odpowiedzialny za kontakt z mediami 藕le przeprowadzi艂 sesj臋 zdj臋ciow膮 (co za kadrowanie, do艂u za du偶o, g贸ra uci臋ta!) - jego te偶 wywal臋 na zbity pysk...
W hali produkcyjnej podczas przenoszenia jajka z dzia艂u suszarni do magazynu szeregowy pracownik upu艣ci艂 drogocenne faberge z damami na pod艂og臋!!! i wyobra藕cie sobie - nic si臋 nie sta艂o!
(dosta艂 tylko nagan臋)
A damy, jak na damy przysta艂o, wdzi臋cznie poodbija艂y si臋 od dywanu, z lekkim podskokiem i obrotami zatrzyma艂y si臋 po kilku metrach. I nic, 偶adnego dra艣ni臋cia, odprysku, p臋kni臋cia! Kkto by przypuszcza艂, 偶e wydmuszki g臋sie s膮 takie wytrzyma艂e!



A oto m贸j zestaw ulubiony - strusie i g臋sie z motywem tzw. girlandy w przes艂odkie r贸偶yczki:


Nie mog臋 si臋 nasyci膰 motywami r贸偶anymi, powojowymi, je偶ynowymi. Zosta艂y we mnie jakie艣 niezaspokojone potrzeby z epoki g艂臋bokiego dziewczy艅skiego prekambru...
Pami臋tam zapach kwiat贸w "do rzucania" w czasie procesji Bo偶ego Cia艂a, rozgrzanych upa艂em powoj贸w i dziewanny na 偶贸艂tym piasku za domem, przewianych wiatrem  r贸偶 (tych pachn膮cych, jadalnych) nad morzem, stokrotek i koniczyny zrywanych do wianka... wszystko z g艂臋bokiego dzieci艅stwa.
I chodz膮 za mn膮 wszystkie te zapachy, i wszystkie te kwiatki, te zerwane i niezerwane, na r贸wni mnie prze艣laduj膮, i dorosn膮膰 nie pozwalaj膮!
I - stara baba - wci膮偶 naklejam r贸偶yczki, r贸偶yczki, r贸偶yczki... I ko艅ca nie wida膰!



I w tym roku wi臋kszo艣膰 jajeczek ma wzory kwiatowe! A tyle podk艂ada艂am pi臋knych, ornamentowych serwetek z my艣l膮 o nich... niestety... jako艣 tak powycina艂y si臋 i ponakleja艂y te kwiatowe. Ech, ci niezdyscyplinowani pracownicy!
;)

niedziela, 14 marca 2010

Hurtem

Dzisiaj za jednym zamachem trzy tematy wrzuc臋:

1. Dok艂adka na deser ( w temacie "wystawy sklepowe" z poprzedniego postu) dla du偶ych kobietek absolutnie doros艂e i zupe艂nie nieminiaturowe 艣wiaty ( nieminiaturowe tak偶e cenowo) z w艂oskim szykiem  podane, coby pa艣膰 nasze oczy:


2.  Zarobiona jestem (w temacie "decoupage"), co mo偶e usprawiedliwi, 偶e nie pokazuj臋 na razie nic nowego, ale fabryka pisanek pracuje pe艂n膮 par膮.
Pracownia wygl膮da jakby w panice przelecia艂o stado drobiu, gubi膮c pi贸ra, strz臋pi膮c papier, strzelaj膮c na wylot przez jajka - po prostu pobojowisko.
Jedne jaja susz膮 na sobie farb臋, inne 艣wie偶o przyklejone motywy, jeszcze inne lakier.
Potem jeszcze trzeba b臋dzie nastroszy膰 pi贸rka, wst膮偶eczki, pude艂eczka... i b臋dzie mo偶na spokojnie czeka膰 na 艣wi臋ta.
Tyle tylko, 偶e mam wra偶enie, 偶e na przysz艂oroczne...
bo - jak 艣piewa艂a Kunicka (dla m艂odego pokolenia info: te艣ciowa Anny Marii Jopek) -
"jak ja si臋 wyrobi臋, jak ja si臋 wyrobi臋, jak ja si臋 wyrobi臋..." (* patrz ni偶ej)







3. I ostatnia sprawa - but last not least - spotka艂o mnie kolejne wyr贸偶nienie, tym razem od Agi  z potrzeby wn臋trza


Zasady przekazywania tego wyr贸偶nienia:

1. podzi臋kowa膰 osobie, kt贸ra je podarowa艂a
2. podlinkowa膰 j膮 na swoim blogu
3. podarowa膰 10 osobom
4. wyr贸偶nione osoby podlinkowa膰
5. poinformowa膰 je, zamieszczaj膮c informacj臋 w komentarzach
 

I tu troch臋 wymi臋k艂am... nie dam rady wyszuka膰 10 os贸b, bo:
1. ostatnio ograniczy艂am beztroskie surfowanie po blogach, 
2. cz臋艣膰 znanych mi blogowiczek ju偶 dosta艂a ode mnie inne  wyr贸偶nienia, 
3. cz臋艣膰 ju偶 dosta艂a to w艂a艣nie wyr贸偶nienie od innych, 
4. a cz臋艣膰 przyst膮pi艂a do akcji "Wyr贸偶nienie? nie, dzi臋kuj臋"

Pozwol臋 sobie wi臋c zmodyfikowa膰 zasady i ogranicz臋 si臋 do 3 os贸b (oby je przyj臋艂y ;)))


*) dla zainteresowanych wspomniana tytu艂owa piosenka Haliny Kunickiej z p艂yty "12 godzin z 偶ycia kobiety"
(tyle lat, a nic si臋 nie zdezaktualizowa艂o...)