pi膮tek, 1 czerwca 2012

Muzyka przy 艣wiecach

Zesz艂a sobota zesz艂a mi (zauwa偶cie t臋 gr臋 s艂贸w!)  na 膰wiczeniu wariacji ostinatowych na 艣wiecach (cytryna/cynamon/.../nuty/艣wieca) i tak da capo al fine!
Na koniec sze艣膰 艣wiec muzyczno-owocowych  sta艂o w szeregu w oczekiwaniu na sw贸j "koncert".




Koncert by艂 pi臋kny :) Zwr贸膰cie uwag臋 na przepi臋kny klawesyn:

Wi臋cej zdj臋膰 tego klawesynu tutaj i tu

czwartek, 24 maja 2012

Przepi艣nik



Przepi艣nik kuchenny, na razie cienki, ale ma obrosn膮膰 przepisami :)
W ko艅cu tyle r贸偶nych zak艂adek: zupy, mi臋sa, przystawki, sa艂atki, desery, napoje, przetwory, drinki, pasty i ju偶 nie pami臋tam co jeszcze...


wtorek, 22 maja 2012

Zamiast je偶a pigmejskiego



Skrzyneczka na skarby dla ma艂ej "komunistki".



Bajkowy obrazek, okraszony barwnym, wypuk艂ym szablonem, niekt贸re detale podkre艣lone kolorowymi perlen- i glass-penami,




w 艣rodku ozdobna ramka, doklejone d偶ety,  podpis,


boki oklejone i 艣rodek wy艣cie艂any specjalnym papierem, zabezpieczona aksamitnym w dotyku lakierem (Touch-me).



sobota, 12 maja 2012

Pantofelek Kopciuszka




Wszyscy znaj膮 histori臋 Kopciuszka,
kt贸ry uwi贸d艂 ksi臋cia na balu,
a pomog艂a mu dobra wr贸偶ka,
aby 艣liczny by艂 w ka偶dym calu.
                                              
艢liczna suknia i 艣liczna kareta,
pantofelki ma 艣liczne na n贸偶kach;
gdy wtem zegar p贸艂noc wybija...
ma艂o czasu da艂a mu wr贸偶ka...
                                            
Szybko biegnie, kareta ju偶 czeka,
gdy wtem! bucik zsun膮艂 si臋 z nogi!
 a do domu droga daleka...    
serce bije ze strachu i trwogi...
                                            
Lecz historia ma fina艂 szcz臋艣liwy -
ksi膮偶臋 znalaz艂 sw膮 ukochan膮,
dla obojga los by艂 偶yczliwy 
i na zawsze razem zostan膮.
                                                  
Co za艣 sta艂o si臋  z drugim bucikiem?
oto on, w艂a艣nie tu, na tym zdj臋ciu...
patrz na niego z lekkim dreszczykiem,
mo偶e dasz szans臋 jakiemu艣 ksi臋ciu?

(s艂.: Rudy)

 

Papierowy damski pantofelek w kolorze czekolady, rozmiar na oko 37.
Mo偶na nape艂ni膰 czekoladkami ;)
S艂odki prezent np. dla Panny M艂odej.

Wielka przyjemno艣膰 podczas robienia, olbrzymia satysfakcja po zrobieniu.
Nieskromnie powiem, 偶e tak mi si臋 spodoba艂, 偶e uzna艂am, i偶 zas艂uguje na poetycki opis.
Poprosi艂am wi臋c Rudego, kt贸ry par臋 razy zrobi艂 mi niespodziank臋 swoimi wierszykami, aby u艂o偶y艂 pean na cze艣膰 bucika. I u艂o偶y艂. I bardzo Mu dzi臋kuj臋 :)))

PS
By膰 mo偶e Kopciuszek jecha艂 karoc膮 z poprzedniego posta.
 

pi膮tek, 11 maja 2012

Fiakrem po Krakowie



Wracam jeszcze do sprawy doro偶ek w Krakowie, a w艂a艣ciwie nie doro偶ek, tylko fiakr贸w* , bo tak si臋 zawsze tutaj m贸wi艂o 

("doro偶ka" to zapewne za spraw膮 "Zaczarowanej doro偶ki" Ga艂czy艅skiego, ale on nie by艂 krakusem ;)
Zaczarowana doro偶ka, czyli fiakr (lub fiakier) nr 6 Jana Kaczary wygl膮da艂a tak:
fot. M. 膯wirzewicz

Czyli mia艂a odkryty kozio艂 dla fiakra i podnoszony dach dla pasa偶er贸w. Konik by艂 jeden, bo kog贸偶 sta膰 by艂o na dwa? Fiakry by艂y wynajmowane w celach zarobkowych, czyli by艂y to takie dawne, XIX-wieczne taks贸wki. Potem przysz艂a era omnibus贸w i konnych tramwaj贸w, wreszcie klekocz膮cych tramwaj贸w elektrycznych, kopc膮cych jak smok wawelski autobus贸w i naszych drogich (bardzo drogich) taks贸wek.
Teraz dawne fiakry straci艂y dawny czar i tajemnic臋, straci艂y te偶 dawne  imi臋 na rzecz "doro偶ek" i na koniec straci艂y te偶 i dawny wygl膮d... i to do tego stopnia:

By膰 mo偶e ta karoca te偶 jest zaczarowana i o p贸艂nocy z powrotem zamieni si臋 w dyni臋?...
 A poniewa偶 takie kurioza cz臋sto kr臋ci艂y si臋 po naszym Rynku, k艂uj膮c w oczy szanuj膮cych tradycj臋 mieszczan, wi臋c postanowiono co艣 zrobi膰. To oszala艂e wzornictwo, ociekaj膮ce zdobieniami i przepychem, postanowili ukr贸ci膰 w艂odarze miasta i wraz z g艂贸wnym plastykiem miasta zaostrzyli przepisy, ustalili wprowadzenie jednolitych kolor贸w i wzor贸w powoz贸w, a przede wszystkim  mniej rozbuchane gabaryty, przez kt贸re na postoju dla doro偶ek robi艂o si臋 coraz mniej miejsca.
Od przysz艂ego roku pojazdy b臋d膮 w kilku tylko kolorach: czarnym, bia艂ym, ciemnobr膮zowym, bordowym i ciemnozielonym. Wymiary nie b臋d膮 mog艂y przekroczy膰 7 m d艂ugo艣ci i 4,2 m szeroko艣ci, a na przeja偶d偶k臋 b臋d膮 mog艂y zabiera膰 maksymalnie czterech pasa偶er贸w. Nowe przepisy b臋d膮 r贸wnie偶 stanowi膰 o tym, 偶e zaprz臋g maj膮 ci膮gn膮膰 konie dobrane wielko艣ci膮 i ma艣ci膮 stosownie do estetyki powozu, a powo偶膮cy ma by膰 ubrany w bia艂膮 koszul臋 i czarny lub szary surdut, a na g艂owie mie膰 cylinder lub melonik.
Za艣 dekoracyjne powozy na specjalne okazje owszem, mog膮 by膰 w mie艣cie, ale na postojach w obr臋bie Starego Miasta miejsce b臋dzie tylko dla tych o wygl膮dzie tradycyjnym.
Tak wi臋c b臋d膮 na przyk艂ad takie:

 victoria

landauer


a mo偶e nawet takie:

glasslandauer


*) Nazwa fiakr lub fiakier pochodzi od gospody pod 艣w. Fiakriuszem w Pary偶u. W tej gospodzie w latach 40. XVII wieku znajdowa艂o si臋 biuro wynajmu powoz贸w. Nazwa fiakier odnosi si臋 r贸wnie偶 do powo偶膮cego tym pojazdem. 

W Krakowie mo偶na si臋 przejecha膰 fiakrem na dw贸ch trasach. Pierwsza prowadzi do Bramy Floria艅skiej przez Stare Miasto, druga na Zamek na Wzg贸rzu Wawelskim.  
Czas trwania przeja偶d偶ki to 25 - 30 minut. Koszt wynosi 100 z艂. W doro偶ce mo偶e zmie艣ci膰 si臋 od 4 do 6 os贸b.

I to by by艂o na tyle w temacie doro偶ek/fiakr贸w...



Na koniec jeszcze tylko donosz臋, ze na chabrowym polu mo偶na obejrze膰 m贸j kursik o per艂owych szablonach. Kursik ten jest te偶 dost臋pny (z wi臋kszymi zdj臋ciami) na moim blogu tutaj .
Zapraszam :)


wtorek, 1 maja 2012

Spacerkiem przez Krak贸w

Niby poniedzia艂ek, ale w艂a艣ciwie to tzw. "d艂ugi weekend", kt贸ry rozpocz膮艂 si臋 w zesz艂y pi膮tek i b臋dzie trwa艂 jeszcze tydzie艅. Mam wra偶enie, ze wszyscy gdzie艣 wyjechali na "maj贸wk臋", albo jest taka presja, 偶e trzeba wyjecha膰. To, 偶e  Krak贸w nie jest pusty zawdzi臋czamy w takim razie przyjezdnym?
Poniewa偶 jednak ja nigdzie si臋 nie wybieram, a nie wszyscy przyjad膮 do Krakowa, postanowi艂am zrobi膰 sobie (i Wam) przyjemno艣膰: zapraszam na kr贸tki spacer .


 Lubi臋 czasem przej艣膰 si臋 po Krakowie jak turystka, popatrze膰 "obcym" okiem. Nie jest to trudne, bo, mieszkaj膮c w Krakowie, tak rzadko bywam na rynku, jak bym rzeczywi艣cie by艂a turystk膮 (galop z ob艂臋dem w oczach, 偶eby zd膮偶y膰 z jak膮艣 spraw膮 si臋 nie liczy). Dlatego te偶, kiedy w ko艅cu si臋 wybior臋, to co chwil臋 mnie co艣 zaskakuje: a to zachwyc膮 kolejne odnowione kamieniczki, zaurocz膮 kolejne (i niezliczone) kawiarenki pod parasolami, pozdrowi膮 stare, ale - o dziwo - dzia艂aj膮ce  fontanny (na Plantach), przera偶膮 nowe, ale nie dzia艂aj膮ce paskudy (np. przy filharmonii), roz艣mieszy nowa, ale dzi艣 nie dzia艂aj膮ca przy Pa艂acu Sztuki (taka kamienna "di Trevi" a la cracovia), a to zdezorientuj膮 nagle jakie艣 inne ni偶 dotychczas doro偶ki.

Ale nie mia艂am narzeka膰, bo okoliczno艣ci przyrody by艂y naprawd臋 cudowne.





Krak贸w o tej porze roku jest najpi臋kniejszy. Ziele艅 jest 艣wie偶a, jeszcze nie zakurzona, pachnie bez, kwitn膮 jab艂onie, za moment oszo艂omi膮 nas zapachem akacje i znowu b臋d膮 wygl膮da膰 na Rynku jak panny m艂ode. Popo艂udniowe s艂o艅ce k艂ad艂o si臋 ciep艂ym kolorem na kamieniczkach, a d艂ugie cienie powoli rozci膮ga艂y si臋 na trawie. Zakochani ca艂owali si臋 nami臋tnie, dzieci szala艂y w alejkach, zm臋czeni stali bywalcy plant odpoczywali po upalnym dniu na 艂awkach. Nawet stra偶 miejska dopasowa艂a si臋 nastrojowo (chodzili u艣miechaj膮c si臋 偶yczliwie i 偶artuj膮c) i kolorystycznie do pejza偶u.

Nawet stra偶 miejska dopasowa艂a si臋 nastrojowo (chodzili u艣miechaj膮c si臋 偶yczliwie i 偶artuj膮c) i kolorystycznie do pejza偶u.

 Tryskaj膮ca wod膮 fontanna (nazwa艂am j膮 na sw贸j u偶ytek "krakowsk膮 di Trevi") to fantastyczna zabawa dla dzieciak贸w i och艂oda dla doros艂ych. Tym razem odpoczywa艂a.


 O! Doro偶karz! Prawdziwy! I sam! To rzadko艣膰. Ale ju偶 doro偶ka to raczej karoca...

Nawet hejnalista zrobi艂 mi przyjemno艣膰 i 偶yczliwie zagra艂 o si贸dmej godzinie.

Jak wspomina艂am wi臋kszo艣膰 doro偶ek to teraz kr贸lewskie karoce jak z bajki o Kopciuszku (a gdzie te dawne, skromniejsze, drewniane, br膮zowe?), wi臋kszo艣膰 powo偶ona jest nie przez starych doro偶karzy, ale  dziewcz臋ta, przebrane za... no w艂a艣nie nie wiadomo za co. Nie bardzo mi to pasuje, ale zapewne (m臋ska) r臋ka rynku macza艂a w tym palce.






sami widzicie...

A poza tym
 wielu pracuje...
 aby turystom zrobi膰 przyjemno艣膰...
 nie zapominaj膮c ani o dzieciach...
ani o doros艂ych...

Na koniec dwa charakterystyczne krakowskie uj臋cia:
 ko艣cio艂ek 艣w. Wojciecha, w tle ko艣ci贸艂 Mariacki

oraz ko艣cio艂ek 艣w. Wojciecha, wylot ulicy Grodzkiej z ko艣cio艂em 艣w. Andrzeja (w g艂臋bi)

Na wi臋cej zdj臋膰 zapraszam tutaj

wtorek, 24 kwietnia 2012

Czarowanie wiosny

Wiosna niby jest, czaruje s艂onecznym przedpo艂udniem, 偶eby postraszy膰 ch艂odnym deszczem po po艂udniu. Lub odwrotnie. Dzie艅 rozpoczyna si臋 przymglonym, ch艂odnym porankiem, by zako艅czy膰 ciep艂ym, s艂onecznym wieczorem i magicznymi kolorami zachodu. Taka chimeryczna, zmienna, kobieca...
Wi臋c 偶eby j膮 skusi膰 i zach臋ci膰 do pozostania pokazuj臋 kolejny przybornik-pakowaniec (nazwa od tego, 偶e du偶o mo偶na do艅 zapakowa膰: okulary, szminka, chusteczka, d艂ugopis itp.) w kolorach totalnie wiosennych.
Jest to prezent imieninowy, solenizantka jeszcze go nie widzia艂a, wi臋c mo偶e si臋 zdziwi膰 ;)

 
Motyl nie wchodzi w sk艂ad pakowa艅ca, ot, przysiad艂 by艂, bo zobaczy艂 艂膮k臋. A pakowaniec b臋dzie cz臋艣ci膮 wi臋kszej ca艂o艣ci, ruchom膮, odczepian膮 np. od plecaczka. Taki jest plan.
I z takim plecaczkiem na wiosenny spacer lub wycieczk臋. Tak wi臋c wo艂am: Wiosno, nie odchod藕!

sobota, 21 kwietnia 2012

O decoupage na falach eteru



Zosta艂am zaszczycona zaproszeniem do radia Alfa, aby w programie "Priorytety kobiety" opowiedzie膰 o swojej pasji, czyli o decoupage'u. Mam nadziej臋, 偶e wirus tej pasji dobrze przenosi si臋 na falach radiowych i dzi臋ki temu powi臋kszy si臋 nasze grono  "zainfekowanych".
Zw艂aszcza, 偶e choruje si臋 d艂ugo, przyjemnie i bez szans na wyleczenie ;)
Gdyby kto艣 mia艂 ochot臋 pos艂ucha膰 mojego bajdurzenia ww. temacie, to zapraszam do klikni臋cia w ikonk臋 poni偶ej:
 (nagranie trwa ok. 22 minut)


I nieoceniony Rudy, kt贸ry napisa艂 na t臋 okoliczno艣膰 kolejny wiersz:

Priorytety w 偶yciu kobiety
dla wielu ojc贸w, m臋偶贸w, kochank贸w,
wielk膮 zagadk膮 bywaj膮, niestety...
To jest rzecz pewna jak w ruskim banku.

Bo testosteron do 艣wiata kobiet
musi mie膰 dost臋p ograniczony
i ten aksjomat znaj膮 panowie,
oraz ich matki, kochanki, 偶ony.

Ca艂y 艣wiat wok贸艂 to inspiracja
dla kobiet z klas膮, szykiem i gustem.
To co艣 innego ni偶 fascynacja
nad ka偶dym pe艂nym mijanym biustem.

W r臋kach tych kobiet stare rupiecie
zyskuj膮 nowy wygl膮d i dusz臋,
zreszt膮 zobaczy膰 sami mo偶ecie
i opowiada膰 tego nie musz臋.

Od inspiracji tu jest a偶 g臋sto,
wszystkie si臋 t艂ocz膮 i przepychaj膮,
艣wie偶e pomys艂y goszcz膮 tu cz臋sto
i cz臋sto zazdro艣膰 we mnie wzbudzaj膮.

I chocia偶 cz臋sto z zazdro艣ci p臋kam,
krzycz臋 po nocach i 艣witu czekam,
znowu chc臋 czyta膰 - o! co za m臋ka! -
blog, kt贸ry 偶yw膮 pasj膮 ocieka.