Kilkukrotnie, b臋d膮c we Florencji, wybiera艂am si臋 do Museo di San Marco. Niestety, za ka偶dym razem spotyka艂am zamkni臋te drzwi: albo w艂a艣nie zacz臋艂a si臋 przerwa, albo trwa艂a, albo by艂o ju偶 zamkni臋te, po prostu jakie艣 nietypowe godziny otwarcia. Na ostatnich wakacjach zawzi臋艂am si臋 wi臋c i dopilnowa艂am, aby sprawdzi膰 i dopasowa膰 si臋 do tych godzin.
Naprawd臋 by艂o warto. Zaprawd臋, powiadam wam, godziny tam sp臋dzone faktycznie by艂y nietypowe. By艂y po prostu anielskie. Jak Brat Anielski. Jak Fra Angelico...
Za drzwiami konwentu 艣w. Marka (klasztor dominikan贸w) rozci膮ga艂 si臋 艣wiat... jak by okre艣li膰... jak st膮d do wieczno艣ci. Takie po艣rednie ogniwo pomi臋dzy naszym 艣wiatem a niebem. Wszystko dzi臋ki anielskim palcom Fra Angelico. Przez jego czyst膮 dusz臋, pos艂uszne palce przemawia艂 sam B贸g. Pozwoli艂 ma艂emu bratu z kaznodziejskiego zakonu dominikan贸w ewangelizowa膰 niebia艅skimi obrazami zamiast s艂owami. Patrz膮c na jego obrazy widz臋, ze musia艂 to malowa膰 prawdziwie Bo偶y cz艂owiek. Ju偶 za 偶ycia mia艂 przydomek "Beato" (b艂ogos艂awiony). Sam m贸wi艂 "By malowa膰 Chrystusa, trzeba 偶y膰 Chrystusem". Giorgio Vasari napisa艂: „Jego malarstwo by艂o owocem wielkiej harmonii mi臋dzy 艣wi膮tobliwym 偶yciem i otrzyman膮 od Boga si艂膮 tw贸rcz膮”. M贸wili te偶 o nim, 偶e nie wzi膮艂 p臋dzla czy o艂贸wka do r臋ki zanim si臋 nie pomodli艂, by jego praca mog艂a s艂u偶y膰 chwale Bo偶ej.
I rzeczywi艣cie, tajemnica, kt贸r膮 zawar艂 w swoich freskach i obrazach (i nie tworzy jej tylko geniusz artysty w operowaniu harmoni膮 kolor贸w, czysto艣ci膮 艣wiat艂a, elegancj膮 rysunku, spokojem kompozycji) przybli偶a nam czym jest niebo.
Pokry艂 freskami kru偶ganki i cele swoich braci. Wyobra偶am sobie, jak musieli czeka膰 na "sw贸j" obraz w swojej celi. A na deser, po ka偶dym posi艂ku, wst臋puj膮c po stopniach z refektarza do dormitorium mijali w drodze do swoich cel przecudne Zwiastowanie.
Sama na ostatnim stopniu zosta艂am z wra偶enia... na kolanach. Przecie偶 tyle jest r贸偶nych, przepi臋knych artystycznie zwiastowa艅. Ale z tak膮 prawd膮 zderzy艂am si臋 pierwszy raz. Oto przed oczami mia艂am zatrzyman膮 mistyczn膮 chwil臋 - z delikatnym szelestem skrzyde艂 w艂a艣nie zatrzyma艂 si臋 anio艂... w przykl臋ku, ze skupieniem zagl膮da w oczy Maryi. W艂a艣nie jej o wszystkim powiedzia艂, cho膰 usta ma zamkni臋te. Bo przecie偶 nie musi m贸wi膰 s艂owami, jak ludzie. Powiedzia艂 jej wprost do serca. TO WIDA膯. Przyjrzyjcie si臋 dok艂adnie na powi臋kszeniu. To naprawd臋 wida膰. I ona us艂ysza艂a. Nie widzi go, bo przecie偶 anio艂y s膮 niewidzialne, wiadomo. Patrzy w siebie, w nat臋偶eniu, bo przecie偶 us艂ysza艂a, zrozumia艂a i musi teraz podj膮膰 wa偶n膮 decyzj臋. Patrzy w siebie, bo tylko tam mo偶e spotka膰 si臋 z niewidzialnym. TO TE呕 WIDA膯. Wszystko rozgrywa si臋 w ich oczach. A on z lekkim p贸艂u艣miechem czeka na TAK. Bo on ju偶 zna jej decyzj臋, ona jeszcze nie.
NO SPR脫BUJCIE NAMALOWA膯 TO WSZYSTKO W SAMYCH SPOJRZENIACH!
Taka ulotno艣膰, krucho艣膰, czu艂o艣膰 powitania w ge艣cie d艂oni, delikatnym jak skrzyd艂a motyli, 偶eby nie zag艂uszy膰 tej cz臋stotliwo艣ci, na kt贸rej mog膮 si臋 "s艂ysze膰" - to malarstwo najwy偶szej pr贸by. Ale i czysta teologia.
I kolejne Zwiastowanie w jednej z cel. Fresk przeznaczony tylko dla jednej osoby, dla zakonnika tam mieszkaj膮cego, a wymalowany z pieczo艂owito艣ci膮 i oddaniem, jak i wszystkie inne w s膮siednich celach.
I tu te偶 ta sama tajemnica spotkania - Maryja NIE WIDZ膭CA anio艂a, ale s艂ysz膮ca go, anio艂 spokojnie czekaj膮cy na odpowied藕, i w tle cichutko stoj膮cy, 偶eby nie przeszkodzi膰, 艣w. Piotr M臋czennik. Popatrzcie z jakim wyrazem twarzy, z jakim spojrzeniem wyczekuje na odpowied藕 Maryi.
Zapewne dzi臋ki tym malowid艂om w celach, malutkich, mieszcz膮cych tylko 艂贸偶ko i kl臋cznik, z malutkim okienkiem i wydeptan膮 艣cie偶k膮 w kamiennej pod艂odze, wsp贸艂braciom 艂atwiej by艂o odda膰 si臋 modlitwie, i zanurzy膰 w tajemnicy stworzenia, wcielenia i odkupienia.
Podanie m贸wi, 偶e po 艣mierci Fra Angelico po twarzy ka偶dego namalowanego przez niego anio艂a sp艂yn臋艂a 艂za.
Anio艂y mia艂y racj臋...
PS
18 lutego 2000 roku papie偶 Jan Pawe艂 II og艂osi艂 Fra Angelico b艂ogos艂awionym i patronem malarzy i artyst贸w.




Tak 艂adnie napisane, jak 艂adnie namalowane ...
OdpowiedzUsu艅Podziwiam Twoj膮 wra偶liwo艣膰 i umiej臋tno艣膰 przekazania emocji. Przez t膮 chwil臋 patrzy艂am Twoimi oczami.Dzi臋kuj臋 i pozdrawiam
OdpowiedzUsu艅Odbi贸r dzie艂 sztuki z Twoj膮 pomoc膮 Mighosiu to prawdziwa przyjemno艣膰 i doznanie wielce estetyczne. Pi臋knie opisane. Przeczyta艂am z du偶ym zaciekawieniem.Pozdrawiam. Bo偶ena
OdpowiedzUsu艅