poniedzia艂ek, 9 sierpnia 2010

Margarita znaczy per艂a..

Wi臋c dzisiaj - na per艂owo...




Zupe艂nie przypadkowo - ale tyle mi艂ych rzeczy zdarza si臋 nam przez przypadek - przysz艂o mi zaj膮膰 si臋 wyrabianiem masy per艂owej na spos贸b... na spos贸b... no w艂a艣nie - na jaki spos贸b?!

Powiedzie膰, 偶e to wytwarzanie sztucznej macicy per艂owej - to nie wszystko! wszak jest ca艂y przemys艂 zajmuj膮cy si臋 tak膮 produkcj膮. 呕e to wytwarzanie w warunkach domowych? No, w艂a艣ciwie - tak, ale...
Ale nie hoduj臋 ma艂偶y, odpada problem karmienia, zmieniania wody... Chocia偶 nie, to akurat aktualne - trzeba dba膰 o czyst膮 wod臋, czyste narz臋dzia. Jakie narz臋dzia? Ano w艂a艣nie, zbli偶amy si臋 do rozwi膮zania...
z narz臋dzi najlepsze s膮 szpachelki malarskie...


A oto jak wyhodowa膰 sobie per艂ow膮 bransoletk臋:

Kurs hodowli pere艂

Potrzebujemy:
  • sur贸wki, kt贸re ozdobimy (bransoletki, szkatu艂ki, itp.)
  • farby per艂owe, albo 
  • farby akrylowe i medium per艂owe
  • a najlepiej mas臋 strukturaln膮 per艂ow膮 w pastelowych odcieniach (najlepiej sprawdza si臋 Modellier Creme firmy Viva w kolorze per艂owym i szampa艅skim ("perlmutt" i "perlmutt champagner")
  • szpachelka malarska
  • folia (mo偶e by膰 taka sztywna tzw. ofert贸wka)

Naj艂adniejsze i najbardziej naturalne efekty wysz艂y mi z tych dw贸ch podanych wy偶ej odcieni  masy strukturalnej. Ale jest kilkana艣cie innych odcieni, pi臋knych, pastelowych w kolorze i per艂owych w po艂ysku. 

 Mo偶emy r贸wnie偶 zastosowa膰 farby per艂owe, zawieraj膮ce w swoim sk艂adzie pigmenty per艂owe, powoduj膮ce za艂amanie 艣wiat艂a i w efekcie iskrz膮cy po艂ysk, albo gotowe per艂owe perlen-peny, lub wreszcie zwyk艂e farby akrylowe z dodatkiem medium per艂owego, kt贸re sprawia, 偶e zaczynaj膮 opalizowa膰.


Na folii przyklejamy sobie ta艣m臋 malarsk膮 tworz膮c ograniczon膮 powierzchni臋. Dosy膰 grub膮 (1 - 2 mm) warstw膮 nak艂adamy mas臋 delikatnie mieszaj膮c ewentualne kolory, i staramy si臋 rozsmarowa膰 na艣laduj膮c naturaln膮 powierzchni臋 macicy per艂owej.



Je艣li przypatrzymy si臋 wn臋trzu muszli odkryjemy, 偶e mieni si臋 t臋czowymi kolorami. Metod膮 pr贸b i b艂臋d贸w mo偶emy miesza膰 (najlepiej niedok艂adnie, 偶eby nie zrobi膰 burej ciapy) wiele odcieni i nak艂ada膰 je bezpo艣rednio na foli臋.
Mo偶emy spiralnymi ruchami wyciska膰 z tubki (lub sztyftu, jak perlen-peny) najpierw jeden kolor, a potem na niego drugi, pozwalaj膮c aby si臋 delikatnie wymiesza艂y.


 Zostawiamy do wyschni臋cia. Po wyschni臋ciu mo偶emy delikatnie odklei膰 ca艂o艣膰 od folii, pozostanie nam elastyczna "kartka" masy per艂owej, kt贸r膮 swobodnie mo偶emy ci膮膰 no偶yczkami. Je艣li nie zadowala nas g艂adko艣膰 powierzchni lub po艂ysk (to problematyczne w przypadku farb z medium), to mo偶emy odwr贸ci膰 na drug膮 stron臋 - b臋dzie ona g艂adka od przylegaj膮cej folii, a zachowa  per艂owy po艂ysk.


Na przygotowan膮 powierzchni臋, pomalowan膮 najlepiej na ciep艂y, z艂oty kolor, kt贸ry podbije ciep艂y odcie艅 per艂y, nadaj膮c jej g艂臋bi, przyklejamy na zwyk艂y klej do decoupagu (lub mocniejszy, np magic) wyci臋te kawa艂ki masy per艂owej.
Jako podk艂ad mo偶na te偶 u偶y膰 metaliczne odmiany tego偶 Modellier Cremu, i na r贸wnomiernie posmarowan膮 wilgotn膮 powierzchni臋 (ach, jak cudnie przy wyg艂adzaniu  sprawdzaj膮 si臋 w艂asne palce!) bez kleju przyk艂ada膰 per艂owe kawa艂ki . Ale trzeba si臋 spieszy膰, lub robi膰 fragmentami, 偶eby zd膮偶y膰, p贸ki z艂ota masa jest mokra. 
Albo spokojnie pomalowa膰 z艂ot膮 farb膮, poczeka膰, a偶 wyschnie i przyklei膰 klejem.

Na zdj臋ciu na drewnianym pude艂ku i obok na folii  wida膰 te偶 motyw kwiatowy i ornamentowy z masy per艂owej. Ale o tym "myku" napisz臋 w nast臋pnym po艣cie.

Pozdrawiam perli艣cie,
Wasza Margarita

艣roda, 4 sierpnia 2010

Powiesi膰 zielone krasnoludki

Po d艂ugiej przerwie

(mog艂abym powiedzie膰, 偶e wakacyjnej, ale nie b臋d臋 k艂ama膰, bo ca艂y czas pracowa艂am, a偶 furcza艂o)

wracam, 偶eby nie wyj艣膰 z wprawy w pisaniu i pokazywaniu
(ekshibicjonizm to przykry na艂贸g).

Dzisiaj wieszam w uszach  zielone krasnoludki.
Kolczyki b臋d膮 dynda艂y w uszach mojej pomara艅czowow艂osej siostry -  

Aga! Nie czytaj tego! Nie patrz! Bo jak przyjedziesz, to ma by膰 niespodzianka!





Fajnie wygl膮daj膮 w uszach, pr贸bowa艂am, ale nie uda艂o mi si臋 sfotografowa膰. I trudno kolor odda膰. Wisz膮ce przy lustrze by艂y w ciep艂ym 艣wietle 偶ar贸wki, a le偶膮ce w pochmurnej chwili bez s艂o艅ca. W rzeczywisto艣ci s膮 偶ywo, energetycznie zielone. Czapeczki siedz膮 im mocniej na g艂贸wkach, a spod czapeczek wystaj膮 艂ebki, ciekawie chwytaj膮c 艣wiat艂o.  Jak tylko uda mi sie sfoci膰 艂adnie, poka偶臋 je jeszcze raz.
Filcowane czapeczki to jedne z moich pierwszych  zabaw z filcem (kolejna wci膮gaj膮ca i uzale偶niaj膮ca zabawa).
A poniewa偶 sezon na przetwory owocowe, to proponuj臋  drewniane kwiatki z suszonych plasterk贸w pomara艅czy:




Pr贸by autoportretu w kolczykach s膮 skazane na niepowodzenie. Ale chcia艂am pokaza膰 ich wielko艣膰, i 偶e fajnie dyndaj膮. Naprawd臋 fajnie.
Na zako艅czenie, w 艣rodku wakacji, wakacyjne ju偶 wspomnienie pi臋knych chwil w krainie, kt贸ra - jak wida膰 - ch臋tnie wita i m艂odych i starszych zakochanych. 
Polecam ;)))



niedziela, 27 czerwca 2010

Czekoladowo

Dzi艣 ma by膰 w br膮zowej tonacji, czyli na... czekoladowo ;)))
Natchn臋艂a mnie t膮 my艣l膮 pi膮tkowa impreza w pracowni decoupage. Ot贸偶 spotkali艣my si臋 - stare konie - "na zako艅czenie roku szkolnego" przy fontannie...
Fontannie czekoladowej!


Bardzo lubi臋 spotkania przy fontannie, s膮 takie... ciep艂e i 艂acz膮ce ;) Przy pachn膮cej, rozgrzanej czekoladzie, z aromatem owoc贸w, chrupek czy innych dodatk贸w,  z delikatnym i 艂akomym oblizywaniem si臋, z za偶enowanym wycieraniem poplamionej, jak u dziecka, brody i oblizywaniem palc贸w tworzy si臋 rodzinna, przyjazna atmosfera. Dzieci s膮 uszcz臋艣liwione w obliczu takiej ilo艣ci dost臋pnej czekolady, a doro艣li zachowuj膮 si臋 jak dzieci.

Do fontanny pasuj膮 najr贸偶niejsze owoce: winogrona, banany, mandarynki, a teraz - w sezonie - najlepsze s膮 truskawki. Najlepiej w du偶ej ilo艣ci.

Najlepiej w du偶ej ilo艣ci

A z moich ulubionych w臋dr贸wek po w艂oskich sklepach - witryna sklepu z czekolad膮:
 (wszystkie rzeczy s膮 Z CZEKOLADY!!! - i kamera, i makaron i mn贸stwo innych, wystawionych drobiazg贸w, kt贸rych na zdj臋ciu nie wida膰, jak np. telefony, 艣rubokr臋ty, p艂yty cd, muchy i robaczki, d艂ugopisy itp.)



Nie pokazuj臋 nic czekoladowego z decoupage'u, bo s艂oik na czekoladowe pastylki do fontanny, ozdobiony wypuk艂ymi pralinkami w technice 3d "dosta艂 n贸g" zanim go sfotografowa艂am.



sobota, 26 czerwca 2010

Wieszamy kolejne na uchu s艂onia

Gdybym mia艂a to s艂oniowe ucho, to dowiesi艂abym kolejne kolczyki:


Niedu偶e drewniane, dwustronne, podci膮gni臋te na wypuk艂o perlen-penami'



Kolejne, jeszcze mniejsze, te偶 drewniane, rozko艂ysane fal膮, mu艣ni臋te z艂otym reliefem:


Oraz olbrzymie ko艂a, ale leciutkie, drewniane, z lekkim reliefem przezroczystym:


A na jutro zapowiadam utrzymanie si臋 w br膮zowej tonacji, ale w zupe艂nie innym klimacie,
b臋dzie baaardzo apetycznie, obiecuj臋 
;)))

czwartek, 24 czerwca 2010

Uszy s艂onia

Nale偶a艂oby mie膰 uszy s艂onia, 偶eby zawiesi膰 kolczyki, kt贸re ostatnio pope艂ni艂am ;)

A oto kilka z nich:


Decoupage - na drewnianych kszta艂tkach, technika serwetkowa plus niekt贸re z wypuk艂o艣ciami, lakierowane na wysoki po艂ysk 偶ywic膮 szkl膮c膮, motywy po obu stronach.

I jeszcze par臋 zdj臋膰 na stoliku szklanym, bo tak mnie ubawi艂 widok d艂oni podaj膮cej kolczyki  i nieadekwatna (a mo偶e adekwatna?) mina "modela" pod spodem, 偶e postanowi艂am wykorzysta膰 to jako t艂o.
Zesz艂o mi d艂ugo z fotografowaniem, bo dosta艂am takiej g艂upawki ze 艣miechu, ze nie mog艂am utrzyma膰 aparatu w bezruchu...


Mi艂ego ogl膮dania, je艣li oka偶e si臋 zara藕liwe, to - u艣miechu ;)))
a jak zd膮偶ycie, to jeszcze pobiegnijcie kogo艣 przytuli膰, wszak dzisiaj

Dzie艅 Przytulania!!!

poniedzia艂ek, 21 czerwca 2010

Makowo

Dzi艣 kolej na maki...



A wszystko to przez maki, na kt贸re zapatrzy艂am si臋 w Toskanii. Do tej pory widzia艂am je na obrazkach, zdj臋ciach w kalendarzach i lekko traktowa艂am, jako podkolorowywanie i tak 艂adnego toska艅skiego pejza偶u, ot, folklor... Koloryzuj膮, przesadzaj膮...
Nigdy dot膮d nie by艂am tam w maju...
A tu znienacka... gwa艂townie... gor膮c膮 czerwieni膮 napad艂y na mnie ca艂e ich stada!!! Dobrze, 偶e oddziela艂a mnie od nich szyba samochodu, bo chyba poparzy艂yby mnie swoj膮 rozpalon膮 czerwieni膮!
Etam, czerwieni膮... ogniem!
Jakby chcia艂y si臋 zem艣ci膰 za to lekcewa偶enie!
Wydawa艂y mi si臋 bardziej drapie偶ne, mocniejsze, jakie艣 takie bardzie mi臋siste ni偶 nasze.
Nasze, o delikatnych, nadwra偶liwych p艂atkach, kt贸re str膮ca艂 byle wietrzyk, byle zagi臋cie zostawia艂o sine pr臋gi, dr偶膮ce nie艣mia艂o wydawa艂y mi si臋 takie... takie... uduchowione i nierzeczywiste przy tych krwio偶erczych bestiach!

Niestety, kilometry autostrad nie pozwala艂y si臋 zbli偶y膰 i przyjrze膰 dok艂adnie. Gdy wreszcie mi si臋 to uda艂o nie mog艂am uwierzy膰, 偶e z bliska s膮 takie bli藕niacze, w艂a艣ciwie ma艂o r贸偶ni膮ce si臋 od naszych.

Nie wiem na czym to polega. Czy to po艂udniowe s艂o艅ce, rozpalaj膮c ich czerwie艅, sprawia, 偶e wydaj膮 si臋 grubsze, mocniejsze, czerwie艅sze?


czwartek, 17 czerwca 2010

Pod 艂ukami

Usi艂uj臋 od kilku dni zaaklimatyzowa膰 si臋 w domu, po powrocie z cudownych wakacji, ale jako艣 mi trudno.

Wpadni臋cie w wir pracy i obowi膮zk贸w zajmuje wprawdzie my艣li w ci膮gu dnia, a ciep艂e powietrze za oknem usypia wspomnienia, ale za to w nocy...
jak tylko zamkn臋 oczy wracam...
i zn贸w chodz臋 kr臋tymi, w膮skimi uliczkami, wdycham ciep艂e powietrze, zn贸w w 偶y艂ach kr膮偶y mi roztopione s艂o艅ce,  zn贸w czaruj膮 mnie cudne pinie o p艂askich wierzcho艂kach, tak p艂askich, jakby wci膮偶 i wci膮偶 g艂askali je anieli...

Kto艣 s艂usznie powiedzia艂, ze s膮 miejsca, za kt贸rymi t臋skni si臋  jeszcze zanim si臋 je opu艣ci...

To prawda...
Dla mnie takim miejscem, tak膮 cudown膮 krain膮, s膮 W艂ochy, moja Bella Italia...
Jeszcze tam jestem, jeszcze ch艂on臋 j膮 ka偶d膮 kom贸rk膮 cia艂a, a ju偶 si臋 boj臋, 偶e zaraz b臋d臋 musia艂a wyjecha膰... I ju偶 planuj臋, kiedy jeszcze tu przyjad臋.

Zacz臋艂o si臋 to dziesi臋膰 lat temu, od jednego zdania przeczytanego na starym, ju偶 cz臋艣ciowo nieistniej膮cym blogu Krystyny Jandy o miejscu, "gdzie nie ma r贸偶nicy temperatury mi臋dzy cia艂em a powietrzem" i zdj臋cia z fragmentem toska艅skiego krajobrazu - wzg贸rza z kilkoma cyprysami wzd艂u偶 wij膮cej si臋 drogi, w mocnych, soczystych barwach...
Zaczyta艂am si臋, zapatrzy艂am... i zorganizowa艂am pierwszy wyjazd... spe艂ni艂 wszystkie moje oczekiwania, nadzieje i marzenia - co tak rzadko si臋 w 偶yciu zdarza ;)))
I wsi膮k艂am...
I teraz ju偶 musz臋, to jak narkotyk...
Poka偶臋 Wam fragmenty, u艂amki, okruszki... mo偶e wed艂ug jakiego艣 klucza?
Na pocz膮tek - "pod 艂ukami"


Prawda, 偶e pi臋kne?
.........................................................................................

I co艣 z ostatniej chwili - do kompletu z bransoletk膮 z postu tutaj - kolczyki:


W rzeczywisto艣ci s膮 niewielkie, d艂ugo艣膰 5 cm, w ca艂o艣ci z biglem 8 cm.
I w rzeczywisto艣ci s膮 w tym samym kolorze, co bransoletka - przek艂amania kolorystyczne to zapewne 藕le ustawiony balans bieli i r贸偶nice w o艣wietleniu podczas fotografowania.