sobota, 7 kwietnia 2012

Surrexit!


Życzę Wam w tę Wielką Noc, by obrzędowe przejście z ciemności do światła zostawiło ślad w Waszym życiu, napełniając je wiarą, nadzieją i miłością.

piątek, 6 kwietnia 2012

Muzyka sfer... jajecznych

W tym roku uzbierało się kilka pisanek muzycznych (m.in. dla perkusisty, kilku skrzypaczek, jazzmana itp.), kilka podróżnych, kilka niesfotografowanych...




Ponieważ w tym roku nic mądrego już nie naskrobię na święta odeślę Was do moich zeszłorocznych wpisów:

wtorek, 3 kwietnia 2012

Tutorial - papierowe żonkile


Dla odmiany pokażę wam jak zrobić papierowe żonkile, ślicznie wyglądające na wiosennych kartkach.Sposób nie jest wymyślony przeze mnie, gdzieś w internecie widziałam jak zrobić takie kwiatki, przetestowałam, proces sfotografowałam i zrobiłam pokaz na zajęciach rękodzieła .
Podszkoliłam się botanicznie, jakie są kolory(zdziwilibyście się -  sprawdźcie u wujka Google), ilość i kształt płatków, rodzaj "trąbek" żonkili i narcyzów. W skrócie wszystkie wersje są dopuszczalne (białe, żółte, pomarańczowe i mieszane między sobą w różnych konfiguracjach, jak nie przymierzając w amerykańskich tasiemcach każdy-z-każdym).
Papier kolorowy, jak do drukarek, klej biurowy (np. Magic), nożyczki, coś do ugniatania (dłutko kulkowe lub coś z zaokrągloną końcówką), podkładką może być podkładka pod myszkę.
i do dzieła:


Z bladożółtego lub żółtego papieru wycinamy 6 płatków długości ok. 2 cm i kółeczko o średnicy 1 - 1,5 cm.

 Brzegiem nożyczek lub drutem do dziergania lub bokiem nożyczek na miękkim podłożu (gruby filc, podkładka pod myszkę) rysujemy-wygniatamy podłużne kreski wzdłuż płatków - układają się potem naturalniej

 Kółeczko możemy wystrzępić "zębatymi" nożyczkami, następni  nacinamy je do połowy i kręcąc dłutkiem( łyżeczką lub zaokrąglonym końcem pióra, długopisu itp.) formujemy "tubkę". Podklejamy, żeby się trzymała.
 Na drugim kółeczku dajemy kropę kleju (Magic trzyma świetnie) i przyklejamy płatki. Najwygodniej po trzy, lekko ugniatając na środku, żeby ładnie ułożyły się płatki.

 Po dokładnym wyschnięciu można płatki lekko powykręcać posługując się obserwacją z natury, bo bardzo różnie bywają powyginane płatki

 Na kolejnej kropli kleju mocujemy "tubkę"-trąbkę. Wcześniej można jej podbarwić brzegi.

 Można jeszcze dodać zrolowane na igle (lub narzędziu do quillingu) kępkę pręcików (czy co to tam jest w środku)

Listki wycinamy z zielonego papieru, lekko zwężamy i zaokrąglamy końcówki, paznokciem przeciągamy wzdłuż, żeby się naturalnie ułożyły. jeden listek formujemy w łodyżkę i przyklejamy na nim kwiatka.

Et voilà!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Pisanki pałacowe

Bardzo mi się spodobało określenie fredki na reliefowe pisanki z damami (te z kufra babuni)  i postanowiłam ochrzcić tak te dzisiejsze złocone i inkrustowane miniaturowe jajeczka. Te maleństwa na pewno doskonale czułyby się w pięknych wnętrzach, takich jak tutaj




niedziela, 1 kwietnia 2012

Wielkanocne dekoracje

W klimacie wiosennym parę dekoracji, które robiłam na wczorajszym pokazie w Tuluzie (pozdrawiam krakowianki):


Krakowska oszczędność zainspirowała mnie do wykorzystania połówki dużego jaja z plexi do wiszącej dekoracji (wymaga jeszcze uczepienia zwisającej wdzięcznie wstążeczki, tudzież dyskretnego zamaskowania brzegu z fabrycznym rancikiem).
Drugą połówkę dekorujemy podobnie lub - przez zaskoczenie - zupełnie inaczej.
Jedno rozkładane jajo, a dwie dekoracje (pozdrawiam Szkotów i poznaniaków).


Oszczędnie w kolorze, bogato w treści oraz  ćwierkająco ogólnie

i odpływam łódką machając wielkanocną palmą, w towarzystwie nakrapianych jaj w kierunku innych, majaczących na horyzoncie, a wołających o wykończenie...


piątek, 30 marca 2012

Pisanki pisane pismem

Pisanki spisane słowem świętym i potocznym (lub nawet pocztowym)

 
 
 
Rudy napisał mi w komentarzach tak świetny wiersz, że pozwoliłam sobie wrzucić do posta, żeby się nie zmarnował w czeluściach komentarzy. Zresztą sami oceńcie:

Obudziło się jajko o świcie
i nieswojo się bardzo poczuło,
bo ktoś nad nim gdakał: "Widzicie?
co by z tego się kiedyś wykluło?!"

A głos inny dorzucił: "Widocznie
się w cierpliwość uzbroić musimy,
lecz uważam, że trzeba niezwłocznie
nad tym jajkiem wszcząć oględziny.

Jak widzicie bowiem koledzy,
z tą skorupką coś jest nie halo,
wedle całej dostępnej mi wiedzy
tą skorupkę coś nam zmutowało.

Jakieś znaki tu widać i szlaczki,
trudno zgadnąć jak one powstały...
Może jakieś małe robaczki
wpadły w smołę i tu się tarzały?..."

W tym momencie umilkła rozmowa.
Stary kogut najdawniej wykluty
czknął i gdaknął: "Panowie, to SŁOWA,
a te kulki z patyczkiem to NUTY"

Kury lekko się zaczerwieniły
grzebiąc w ziemi i gwiżdżąc pod dziobem...
A koguty się zamyśliły,
jakim mogło to stać się sposobem...

Ojcem zaś się okazał, niestety
kogut co łgał jak z nut swą wybrankę
i w wychodku czytał gazety.
Taką właśnie on spłodził pisankę.

:))))))))))))))))))))))))))

czwartek, 29 marca 2012

Jajka z kremem i fiołkami

Zaskoczyła mnie dziś wiosna, bardzo wdzięcznie, fiołkami. I jeszcze w dodatku znienacka, bo nie spodziewałam się ich wcale. Obserwowałam pęczniejące pąki bzu, już lekko żółcącą się forsycję, ale że fiołki będą pierwsze? Ci, co mają ogródki lub mieszkają bliżej natury, i znają kolejność rzeczy, zwłaszcza zielonych,  niech się nie śmieją z baby z miasta. Mnie fiołki zaskoczyły i już!
Natychmiast zaproponowałam im sesję zdjęciową. Zgodziły się.

Przy testowaniu masy strukturalnej niechcący wyszła mi babka z kremem, zamiast pisanki:


I też dobrze, smacznego!
:)

Do sesji dołączyły się jajka reliefowe, tłumacząc, że też kwalifikują się jako białe i apetyczne, i  że też im do twarzy z fiołkami . Niech im będzie.
I oto są:



środa, 28 marca 2012

Z kufra babuni

Stare, spatynowane jajka, duże, 12 cm, jedno ciężkie, drewniane, drugie tylko wyglądające na ciężkie, spiżowe. Zgadnijcie które?






wtorek, 27 marca 2012

Pisanka patchworkowa

Pisanka z materiału, kilkuwarstwowa, z atłasu i przezroczystej organzy, wykończona sznurem dżetów zamiast sznureczka czy wstążki, jako ze ten rok jest pod patronatem Faberge ;)

 dla porównania wielkości pozuje z drugą, kurzojajeczną, aksamitno-bawełnianą.



Jajko lepiej się prezentuje na leżąco, bo stojące wygląda, jakby wołało: "UWAGA! WIELKIE JAJO PATRZY NA WAS!"

Jeśli pamiętacie mój zeszłoroczny tutorial, jak robić takie jajeczko jajeczko pokryte materiałem bez użycia kleju, to możecie go znaleźć w archiwum bloga oraz na nowo powstałym portalu chabrowe pole.


 Ponieważ zostałam tam zaproszona przez bardzo życzliwą i kreatywną autorkę tego portalu, z czasem znajdą się tam zapewne i inne ciekawe kursy obrazkowe. Polecam portal, bo już jest tam interesująco:)


Przy okazji wspomnę, że rzeczone jajeczka robiłam z moimi kursantkami na warsztatach rękodzieła, a efekty (częściowe, bo jeszcze przed ostatecznym wykończeniem) możecie zobaczyć tutaj: "pisanki-patchworkowe"