wtorek, 12 pa藕dziernika 2010

Jesienne banieczki

Na horyzoncie rysuj膮 si臋 ju偶 banieczki vel bombki choinkowe, zapewne za艣nie偶one, skrz膮ce mro藕nie... ale we mnie co艣 si臋 buntuje. Dla mnie za wcze艣nie. Jeszcze wok贸艂 bogate kolory jesieni, jeszcze du偶o gor膮cej czerwieni, 偶贸艂ci, zieleni. W ramach protestu zrobi艂am jesienn膮 banieczk臋:



I nie jest to moje ostatnie s艂owo! Oczekujcie wi臋cej! I wi臋cej!
I jeszcze zielone kropelki:

poniedzia艂ek, 11 pa藕dziernika 2010

Aj waj...



Z przyjemno艣ci膮 informuj臋, i polecam, i ciesz臋 si臋, 偶e wreszcie, po pi臋ciu latach od premiery spektaklu pojawi艂a si臋 p艂yta z piosenkami 

Przedsi臋wzi臋cie godne polecenia, bo sam spektakl to fantastyczna zabawa z nut膮 refleksji, teksty 艣wietne, muzyka porywaj膮ca, aktorzy doskonali. Po prostu - cymes!
Jak kto艣 ma okazj臋, niech sam sprawdzi ("Aj waj! czyli historie z cynamonem" - Teatr STU, Krak贸w)

W tej informacji oczywi艣cie troch臋 mojej prywaty, bo oprawa graficzna p艂yty, baner, plakat, folder to moja sprawka, ale co mi tam... ca艂o艣膰 (muzyka, teksty) jest naprawd臋 super!



Pos艂ucha膰 kilku pr贸bek (mp3) mo偶na tutaj

Pos艂ucha膰 i zobaczy膰 na youtube:
Handelek
Dziwka z Krochmalnej
Rebe rap

A kupi膰 CD przez internet mo偶na tutaj:
Merlin
Empik
sklep Polskie Radio
ksi臋garnia Amazonka
firma ksi臋garska Olesiejuk
NaMatecznym
PAKA




wtorek, 28 wrze艣nia 2010

Prasowanie po 艣wiecach... przy 艣wiecach


Nadesz艂a jesie艅. Nieproszona, ale na razie pi臋kna. Z czekoladowymi kasztanami i z艂otymi li艣膰mi klon贸w.
Ale ju偶 ostrzega, 偶e nie zawsze b臋dzie taka zachwycaj膮ca i m艂oda.
Ju偶 straszy pomarszczonymi przedwcze艣nie  li艣膰mi kasztan贸w, moczy 艂zami szyby i buty, wi臋zi za o艂owianymi chmurami s艂o艅ce. Wi臋c nie dajcie si臋 zwie艣膰 jej pozornym urokiem.
Bo b臋dzie strasznie - b臋dzie wia艂o, b臋dzie la艂o, b臋dzie ciemno ju偶 po po艂udniu... b臋dzie szaro, mokro, zimno i 艂yso. Tak, jesie艅 b臋dzie 艂ysa, stara i 艂ysa... jak tylko pozrzuca wszystkie li艣cie.
Trzeba si臋 przygotowa膰.
W s艂oikach pozamyka膰 wszystkie kolory i aromaty lata, z艂ote dynie i miody, rumiane jab艂ka i pomidory, zielone og贸rki i zio艂a, r贸偶ane cukry (moje ostatnie odkrycie na blogu Green Canoe). Kupi膰 ciep艂e kapcie, uszy膰 wygodne poduszki, utoczy膰 lub ozdobi膰 艣wiece. Te ostatnie przydadz膮 si臋 do obrony podczas napadu jesiennej depresji, gdy szaruga za oknem otoczy nas ciasnym kordonem, przez szczeliny zacznie wia膰 zimnem, a smuteczek zacznie nas osacza膰...
Zostaniemy bezpieczni w kr臋gu 艣wiat艂a naszej 艣wiecy...




W ramach tych przygotowa艅 do stawienia czo艂a jesiennej chandrze zabra艂am si臋 do pracy.
Do prasowania. 
Nie lubi臋 prasowania, bo zawsze jest go za du偶o (och, Miro, przy 偶elazku zawsze t臋sknie my艣l臋 o Tobie). Ale tu akurat nie by艂o za du偶o prasowania, cho膰 艣wieca ca艂kiem spora.



Zgromadzi艂am zapasy - suszone kwiatki, preparowane listki, male艅kie kamyczki, wszystko, co jest p艂askie i wytrzyma 3 sekundy masa偶u  gor膮cym 偶elazkiem (przez papier do pieczenia). No i  zdoby艂am wielk膮 艣wiec臋 o p艂askich bokach, wygodnych pod 偶elazko.

Je艣li nie mamy wprawy, na pocz膮tek mo偶emy popr贸bowa膰 drobne elementy wtopi膰 w 艣wiec臋 rozgrzanym nad p艂omieniem no偶em.
Inne rzeczy (kamyki, muszelki itp.) mo偶na przyklei膰  "na mas臋" (specjaln膮 do 艣wiec lub jak膮艣 zwyk艂膮 modelarsk膮).
(mas臋 nak艂adamy szpachelk膮 lub palcem, "pa膰kamy" lub rozgrabiamy widelcem i na mokr膮 przyk艂adamy drobne elementy; trzymaj膮 si臋 艣wietnie i po wyschni臋ciu nie odpadaj膮)

Rozebra艂am 艣wiec臋 do roso艂u, u艂o偶y艂am  na brzuszku, jak do masa偶u, pod艂o偶y艂am jej wygodny r臋czniczek (papierowy), na pleckach pouk艂ada艂am listki i kwiatki. Przykry艂am papierem do pieczenia i powoli przejecha艂am ciep艂ym 偶elazkiem. Ostro偶nie zdj臋艂am papier... pojedynczy niesforny p艂atek, kt贸ry odstawa艂 od 艂ody偶ki pog艂aska艂am rozgrzanym nad p艂omieniem  no偶em. Pos艂usznie przytuli艂 si臋 do 艣wiecy.
Kamyki "masowa艂am" 偶elazkiem rozgrzanym na maxa (te偶 przez papier). Pasek na samym dole posmarowa艂am metaliczn膮 mas膮 w kolorze fuksji i posypa艂am kamykami, delikatnie je przyciskaj膮c, 偶eby zatopi艂y si臋 lekko w masie (mniej wi臋cej "po kolana").
I ju偶!
Takie prasowanie lubi臋 - szybkie, efektowne. I sk艂ada膰 nie trzeba.
Polecam ;)))

sobota, 25 wrze艣nia 2010

Marmurkowanie

Zdarzy艂o si臋, 偶e musia艂am przygotowa膰 pokaz tworzenia imitacji marmuru. Na pocz膮tku potraktowa艂am to jako zwyk艂e zadanie na zlecenie. Ale okaza艂o si臋, 偶e udawanie prawdziwego marmuru jest bardzo przyjemne, wci膮gaj膮ce, ba! ekscytuj膮ce.



Zacz臋艂o si臋 od obserwacji natury, 偶y艂kowa艅, kolor贸w... potem przypomnia艂o mi si臋, jak w pracy dyplomowej na rze藕bie udawa艂am "bia艂膮 Mariann臋", czyli nasz膮 rodzim膮 odmian臋 marmuru. Tam by艂 w u偶yciu sztuczny kamie艅, czyli marmur w proszku, wystarczy艂o wymiesza膰 wszystkie ingrediencje w wodzie, tu - kolor, cienie, 偶y艂kowania trzeba zrobi膰 (czyt. namalowa膰) samemu. Jest tu du偶e pole do popisu, bo odcieni kamienia  i rodzaj贸w oraz kolor贸w 偶y艂kowa艅 jest wiele, bo i ka偶da ska艂a du偶o musia艂a przej艣膰, zanim przeobrazi艂a si臋 w cud-marmur.

 
S膮 wi臋c marmury mlecznobia艂e, szare, z ch艂odnymi odcieniami b艂臋kitu lub fioletu, s膮 te偶 w ciep艂ych be偶ach,  sjenach i zieleniach, czarne, r贸偶owe, pasiaste, z rozmytymi plamami kolor贸w b膮d藕 poprzetykane ciemnymi 偶y艂kami serpentynitu lub bia艂ymi kalcytu -  s艂owem: olbrzymie pole dla wyobra藕ni.

Efekt mo偶ecie zobaczy膰 sami. 

Na to wszystko klasyczny decoupage, wzbogacony wypuk艂ymi kroplami przezroczystego reliefu.

czwartek, 23 wrze艣nia 2010

Babie lato... albo dymek z papierosa

Jest, przysz艂o...
babie lato...
od kilku dni s艂o艅ce nas dopieszcza. Podgrzewa gruszki, rumieni jab艂ka, podsma偶a kasztany i rozgrzewa serce.

A na koniec dnia puszcza dymek z papierosa ;)


 Gdy zwieziono snopy na klepiska,
Ch艂opcy sady z owoc贸w otrz臋艣li,
W ulach pszczo艂om podebrano plastry,
A w ogr贸dkach l艣ni膮 ostatnie astry:
Babie lato schodzi na 艣cierniska
I ni膰 srebrn膮 snuje z swojej przesil. 

 L艣ni pogody blask b艂臋kitnoz艂oty:
Zda si臋, jakby wiosna pe艂nej tre艣ci
Nie zu偶ywszy, min膮wszy nieca艂a,
Swe ostatki w wrze艣niu prze偶ywa艂a
I 偶e lato oszcz臋dze艅 w dnie s艂oty
Czar sw贸j w 艣rodku jesieni dzi艣 mie艣ci.

Co si臋 wio艣nie nie prze偶y艂o wiosn膮,
Co si臋 latu nie uda艂o w lecie,
Co chmur czarnych 艣ciemni艂a pogr贸偶ka,
To babiego lata dobra wr贸偶ka
D艂oni膮 cich膮, mi臋kk膮 i litosn膮
Z swej k膮dzieli w srebrzyst膮 ni膰 plecie (...)

Leopold Staff


 I koniecznie co艣 z dekupa偶u, bo jak r贸偶no艣ci, to r贸偶no艣ci ;)


czwartek, 9 wrze艣nia 2010

S艂odkie barbecue na niepogod臋

Na razie nie ma nadziei na babie lato. Na ciep艂e, s艂oneczne dni pod b艂臋kitnym niebem w艣r贸d kolorowych li艣ci musimy cierpliwie poczeka膰. Mo偶e si臋 doczekamy. A mo偶e nie.
Na razie na ch艂odne, deszczowe dni proponuj臋 mi艂e r臋kodzie艂o w jasnym kr臋gu lampy, z aromatyczn膮 herbat膮 (mo偶e by膰 bia艂a z p艂atkami bia艂ej r贸偶y) ...

a w chwili przerwy w臋drujemy do kuchni, znu偶eni depresyjn膮 aur膮 za oknem i w duszy, w艂膮czamy gaz...

nie, nic z tych rzeczy... nie jest a偶 tak 藕le...

 
zapalamy palnik gazowy, na patyczek szasz艂ykowy nadziewamy marshmallow膮 piank臋
(mo偶e by膰 specjalna barbecue, a mog膮 by膰 zwyk艂e pianko jojo-podobne)



i delikatnie opiekamy nad ogniem, lekko kr臋c膮c patyczkiem, pilnuj膮c, aby r贸wnomiernie nabiera艂 koloru. Najpierw nabierze koloru  cappuccino i taki偶 zapach zacznie wydziela膰...


Kr臋cimy, kr臋cimy, kr臋cimy...
b臋dzie si臋 lekko przyrumienia艂, rozgrzewa艂 w 艣rodku, tak偶e nas, bo te s艂odkie aromaty i ciepe艂ko rozgrzej膮 nas od 艣rodka...


Najlepsze s膮 chrupi膮ce z zewn膮trz, ci膮gn膮ce si臋 w 艣rodku, rozlewaj膮ce u艣miech na twarzy... 
to naprawd臋 dzia艂a...
I ju偶 z nowym zapa艂em wracamy pod lamp臋, by tam odda膰 si臋 kolejnej przyjemno艣ci:


przymierzania bi偶uterii przed lustrem, albo zdekupa偶owania szkatu艂ki na bi偶uteri臋.
Ja wybra艂am to drugie ;)
Wpad艂a mi w r臋ce wyj膮tkowej urody i oryginalno艣ci 艣liczna szkatu艂ka z wysuwan膮 szufladk膮, zgrabnym i wygodnym uchwytem i otwieranymi na boki "skrzyde艂kami". By艂a pe艂na uroku ju偶 w stanie surowym. 
Jako dekupa偶ystka musia艂am tylko "przypilnowa膰, by tego cudu nie spasteryzowa膰", 偶e strawestuj臋 reklam臋 pewnego piwa ;)
Mam nadziej臋, 偶e mi si臋 uda艂o. 
Wn臋trze pomalowa艂am transparentnym werniksem ze z艂otym po艂yskiem (zostawi艂 tylko lekki satynowy po艂ysk na powierzchni), a kraw臋dzie poci膮gn臋艂am lekko past膮 InkGold w kolorze bia艂ego z艂ota. Papier to moje ulubione wzory z w艂oskiej firmy Kartos.


wtorek, 7 wrze艣nia 2010

Lubi臋...

Aga ze swojego uroczego wn臋trza zaprosi艂a mnie do zabawy w "Lubi臋..."

Zabawa polega na tym, 偶e

- piszemy, kto nas do niej zaprosi艂
- wymieniamy 10 rzeczy, kt贸re lubimy
- zapraszamy do zabawy nast臋pne 10 os贸b.

My艣lenie o rzeczach, kt贸re lubi臋, by艂o czyst膮 przyjemno艣ci膮. Problem zacz膮艂 si臋 w momencie przej艣cia do punktu nr 3. Wi臋kszo艣膰 os贸b, do kt贸rych zacz臋艂am zagl膮da膰 (po d艂ugiej nieobecno艣ci, przyznaj臋...) ju偶 si臋 w to bawi膮, bo zabawa ju偶 od dawna szaleje na blogowisku.
Nie wiedzia艂am, bo zaleg艂o艣ci czasowe, a co za tym idzie przymusowa abstynencja od blog贸w spowodowa艂a, 偶e jestem ze wszystkim do ty艂u.
Do艂膮czam do zabawy i zapraszam:

Nie przypuszcza艂am, 偶e a偶 tak jeste艣my wszystkie podobne, wymieniane przez Was rzeczy powtarzaj膮 si臋 niewiarygodnie cz臋sto w identycznych zestawach. Si艂膮 rzeczy wi臋c nie b臋d臋 oryginalna ;)

M贸j zestaw obowi膮zkowy:

1. Poranna kawa do 艂贸偶ka
z chwil膮 niespiesznej rozmowy (dzi臋kuj臋, m贸j drogi B.)
2.  jazda samochodem:
- po mie艣cie - sama (mog艂abym by膰 taks贸wkarzem)
- na d艂ugie trasy z moim drogim B.
 a jak ju偶 podr贸偶, to do ukochanej  
3. Italii
albo nad nasze
4. morze
a jak jeste艣my nad morzem, to uwielbiam 
5. wysokie baranki na niebie 
(altocumulusy lub cirrocumulusy - nie znam si臋), kt贸re otwieraj膮 mi niebo i pokazuj膮 drog臋 do niego, zapewniaj膮c, 偶e to tylko si臋gn膮膰 r臋k膮...
 
a jak jeste艣my w niebie, to niech nam zagraj膮 
6. Raz, Dwa, Trzy 
 
 i 偶eby jeszcze mie膰 niebo w g臋bie, to prosz臋 
7. lody i kruchy placek z owocami pod bezow膮 pierzynk膮

 b艂ogos艂awiony niech b臋dzie ten, kto wynalaz艂 s艂owo pisane i dzi臋ki kt贸remu teraz mog臋 oddawa膰 si臋 b艂ogiej rozkoszy 
8. czytania, 
czytania, czytania...

opr贸cz r臋kodzielniczych technik, kt贸re wszystkie tu lubimy, bo to oczywista oczywisto艣膰 i wspominanie o nich jest trywialne, uwielbiam, po prostu uwielbiam 
9. fotografowa膰 
(najch臋tniej mia艂abym zamiast kt贸rego艣 palca ma艂膮 migawk臋, bo tyle pi臋knych kadr贸w codziennie mi ucieka...


a na koniec, opr贸cz zwiedzania ze wzgl臋du na walory historyczne i artystyczne, lubi臋 ciche, puste  
10. wn臋trza ko艣cio艂贸w, 
pozwalaj膮ce zatrzyma膰 si臋 w czasie nie tylko historycznym, ale i w艂asnym, wyciszy膰, zanurzy膰 w innym 艣wiecie, bo jak kto艣 odpowiedzia艂 na pytanie -"po co chodzi do ko艣cio艂a, skoro B贸g jest wsz臋dzie taki sam?"  -
"bo tam JA jestem inny.."


i tyle jeszcze innych rzeczy lubi臋... i wiatr, i burz臋, i ciep艂e wn臋trze domu,i  sama w domu, i z bliskimi, i 偶eby cisza by艂a, a i pogada膰 te偶, i humor, 偶art, dowcip - to niezb臋dne wr臋cz, 偶eby prze偶y膰, a ulubiona poduszka? fotel? kubek? a filmy? a prezenty? a niespodzianki?
no niech mi kto艣 powie, 偶e wyczerpa艂 swoje najbardziej ulubione rzeczy w 10. punktach?!
Za du偶o w膮tpliwo艣ci, czas k艅czy膰...

A konkluzja i tak jest pozytywna, tyle jest fajnych rzeczy, kt贸re nam sprawiaj膮 przyjemno艣膰, warto je sobie wypisa膰, 偶eby w ponurym do艂ku przypomnie膰 je sobie i wyci膮gn膮膰 si臋 samego z tego do艂ka, jak - nie przymierzaj膮c - baron Munchausen ;)

wtorek, 31 sierpnia 2010

Og贸rkowo



Tegoroczne lato i wakacje to by艂o jedno mgnienie... nie zd膮偶y艂am si臋 zorientowa膰, jak szybko min臋艂o...A tu ju偶 ostatni dzie艅 wakacji...
Planowa艂am w wolnym czasie wreszcie na spokojnie po艂azikowa膰 po Waszych blogach, a nie mia艂am czasu nawet na wpis na w艂asnym.
Ju偶 dawno chcia艂am o og贸rkach... a tu ju偶 sierpie艅 si臋 w艂a艣nie sko艅czy艂. A wiadomo, 偶e z og贸rkami trzeba zd膮偶y膰 przed 艣w. Bart艂omiejem. A w og贸le najlepsze podobno lipcowe, bo delikatne, z cienk膮 sk贸rk膮. Ale nie b臋d臋 przecie偶 czeka膰 do nast臋pnego lipca! Wtedy napisz臋 o ma艂osolnych.



Wi臋c o og贸rkach b臋dzie dzisiaj...
Do dobrych og贸rk贸w kiszonych (tych na zim臋, nie ma艂osolnych), potrzebne s膮:
- dobre og贸rki 
(najlepiej z pewnego 藕r贸d艂a, nie przenawo偶one, a jak nie mamy takiego, to wybierajmy jasne (bia艂o-zielone), bo im ciemniejsza ziele艅, tym wi臋ksze prawdopodobie艅stwo, 偶e by艂y podsypywane nawozem z du偶膮 ilo艣ci膮 azotu  i mog膮 si臋 藕le kisi膰, a nawet gni膰 - a nie chcemy przecie偶 zim膮 cuchn膮cych, mi臋kkich lub pustych purchawek zamiast j臋drnych, chrupi膮cych, lekko musuj膮cych pysznym aromatem og贸ras贸w?!
musz膮 by膰 nie za grube /zerwane w dobrej fazie ksi臋偶yca b臋d膮 ok, grube zrobi膮 si臋 podczas pe艂ni/, niedu偶e, 艣rednie, nie d艂u偶sze ni偶 d艂o艅)
- dobra faza ksi臋偶yca
(wszystkie kiszonki najlepiej robi膰 w czasie przybywaj膮cego ksi臋偶yca, czyli mi臋dzy nowiem a pe艂ni膮)
- dobra pogoda 
(nie burzowa, bo mog膮 si臋 nie uda膰)
- dobra s贸l
(koniecznie niejodowana, 偶eby z og贸rk贸w nie zrobi膰 rozdeptanych kapci)
- dobra woda
(najlepiej bez nadmiaru mikroelement贸w, czyli wcale nie mineralizowan膮)
- dobre dodatki
(no i tu pole do popisu:
ja dodaj臋 bezwzgl臋dnie czosnek, korze艅 chrzanu, dorodne baldachy kopru z nasionami, podsypuj臋 troch臋 ziarenek gorczycy,
i w zale偶no艣ci od stanu posiadania
(bom miastowa paniusia, bez ogrodu lub znajomej gospodyni) 
li艣cie czarnej porzeczki, wi艣ni, winogron, orzecha w艂oskiego oraz d臋bu

/w tym roku uca艂owania dla nieocenionej Halinki, kt贸ra w dobroci swego serca obdarowa艂a mnie wszystkimi wy偶ej wymienionymi  li艣膰mi  oraz mikroskopijnymi og贸reczkami o d艂ugo艣ci 3-5 cm, kt贸re z dzik膮 rado艣ci膮 ukisi艂am w r贸wnie  mikroskopijnych s艂oiczkach/

Wszystkie te dodatki sprawiaj膮, 偶e proces fermentacji b臋dzie przebiega艂 prawid艂owo, garbniki u艂atwi膮 d艂ugie przechowywanie, og贸rki b臋d膮 twarde, chrupi膮ce, aromatyczne, sok  klarowny, a przyjemno艣膰 jedzenia najwi臋ksza!

Jak ju偶 uzbierali艣my  wszystko, a jeszcze do tego mamy s艂oiki - to ju偶 po艂owa drogi do sukcesu.



Og贸rki mocz臋 ze 2 godziny w wodzie. S艂oiki myj臋 w zmywarce, wychodz膮 stamt膮d suchutkie, gor膮ce, wyparzone i zadowolone, jak po ruskiej bani (saunie).
Do s艂oik贸w pakuj臋, ciasno upychaj膮c, coby jak najwi臋cej zmie艣ci膰, og贸rki - jasn膮 stron膮 do do艂u.
Mi臋dzy og贸rki utykam zwini臋te w rulon li艣cie, baldachim kopru, ze 2-3 z膮bki czosnku, solidny kawa艂ek chrzanu (mo偶na zetrze膰 wi贸rka na grubej tarce), sypi臋 par臋 ziaren gorczycy.
Wod臋 (kran贸w臋) zagotowuj臋 z sol膮 ( w proporcji 1 - 1,5 艂y偶ki sto艂owej na litr wody).
Gor膮c膮 wod膮  zalewam og贸rki w s艂oikach pilnuj膮c, by wszystkie by艂y dobrze zakryte wod膮, i zakr臋cam mocno zakr臋tki. Zalewanie wrz膮tkiem powoduje, 偶e fermentacja odbywa si臋 wolniej - s膮 to og贸rki na d艂u偶sze przechowanie.
Dobrze jest zostawi膰 troch臋 powietrza pod zakr臋tk膮, 偶eby podczas fermentacji nie la艂o si臋 ze s艂oik贸w.
Po 2-3 dniach dobrze jest wynie艣膰 do ch艂odnego, zaciemnionego pomieszczenia (piwnicy), niech tam spokojnie dochodz膮...
Z 10 kg og贸rk贸w wyjdzie ok. 15 s艂oik贸w 0,9l. Chyba...

W wolnej chwili robimy kolczyki. W og贸rkowym kolorze.


wtorek, 17 sierpnia 2010

Po艂贸w pere艂 - ci膮g dalszy (tutorial)

Dzisiaj obiecany kursik per艂owego szablonu. Mam nadziej臋, 偶e zdj臋cia jasno zobrazuj膮 "o sssso chodzi..."



Przede wszystkim ograniczymy sobie mo偶liwo艣ci, 偶eby lekcja by艂a bardziej zrozumia艂a.

U偶yjemy jeden (ale za to najlepszy) rodzaj masy "per艂owej", pozwolimy sobie na dwa (z kilku) odcienie koloru.


Na talerzyk wyk艂adamy wybrane dwa odcienie (Perlmutt i Perlmutt Champagne) Modellier Creme (per艂owej masy strukturalnej)


niedok艂adnie mieszamy, 偶eby zosta艂y kolorowe smugi, kt贸re po wyschni臋ciu b臋d膮 si臋 mieni膰 kolorowo


foli臋 (np. z koszulki na dokumenty) przyklejamy sobie do pod艂o偶a, 偶eby nam si臋 nie przesuwa艂a (ta艣m膮 dwustronn膮 pod spodem lub malarsk膮 dooko艂a), na ni膮 przyklejamy sobie tym samym sposobem (ta艣m膮 klej膮c膮)  i w tym samym celu (dla unieruchomienia) szablon.


szpachelk膮 malarsk膮 nak艂adamy mas臋 na szablon, delikatnie wyg艂adzaj膮c,
a nast臋pnie na 艣wie偶o (p贸ki masa jest mokra) delikatnie, ale w spos贸b zdecydowany 艣ci膮gamy szablon...


i zostawiamy do wyschni臋cia (mo偶na podsuszy膰 suszark膮)


po wyschni臋ciu masa 艂atwa oddziela si臋 od folii i d艂ugo pozostaje elastyczna.
Daje si臋 艂atwo ci膮膰, dopasowywa膰 do zaokr膮glonych powierzchni i dzi臋ki temu mo偶emy ozdobi膰 艂adnymi wzorami z szablon贸w trudne powierzchnie, na kt贸re nie uda艂oby si臋 przy艂o偶y膰 szablonu.


Po kawa艂eczku przyklejamy fragmenty szablonu zwyk艂ym klejem do dekupa偶u (albo innym, np. magic z tubki) na przygotowane pod艂o偶e. 
Z kawa艂ka suchej masy per艂owej, wykonanej wg opisu w poprzednim po艣cie, mo偶emy r贸wnie偶 samodzielnie wycina膰 dowolne wzory i je nakleja膰 na r贸偶ne, zupe艂nie nie p艂askie pod艂o偶a. Masa jest sucha, ale elastyczna, wygodna w dopasowywaniu i 艂atwa do ci臋cia no偶yczkami.

Mam nadziej臋, 偶e tym razem jasno wy艂o偶y艂am ;)))
W razie w膮tpliwo艣ci - pytajcie!